Dron w pobliżu bazy wojskowej w Redzikowie. "Obserwacja pod pełną kontrolą"
Do zdarzenia doszło w gminie Redzikowo
Źródło wideo: Google Earth
Źródło zdj. gł.: Adam Warżawa/PAP/EPA
We wtorek rano Ministerstwo Obrony Narodowej skomentowało doniesienia o dronie, który 15 września pojawił się w pobliżu amerykańskiej bazy w Redzikowie (Pomorze).
"W związku z pojawiającymi się w mediach informacjami na temat rzekomego przebywania drona nad bazą amerykańską w Polsce informujemy, że wykryty około kilometra od bazy w Redzikowie cywilny, bezzałogowy statek powietrzny nie stanowił żadnego zagrożenia dla obiektów bazy i był cały czas obserwowany przez wojskowe systemy obrony powietrznej" - poinformował MON we wpisie na portalu X.
Jak przekazało ministerstwo, dron nie operował nad bazą, ale "jego lot odbywał się z naruszeniem strefy, w której obowiązuje zakaz lotów bezzałogowych statków powietrznych". Wiadomo, że dron został wykryty, ustalono również miejsce, w którym znajdował się operator maszyny.
"O zdarzeniu zostały poinformowane instytucje i służby, w tym policja"
"Zgodnie z obowiązującymi w Siłach Zbrojnych RP procedurami o zdarzeniu zostały poinformowane instytucje i służby, w tym policja. Obserwacja obiektu odbywała się pod pełną kontrolą, dron nie zbliżył się do obiektów newralgicznych bazy w Redzikowie" - zapewnia Ministerstwo Obrony Narodowej.
Komunikat MON
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) September 22, 2026
-
W związku z pojawiającymi się w mediach informacjami na temat rzekomego przebywania drona nad bazą amerykańską w Polsce informujemy, że wykryty ok. km od bazy w Redzikowie cywilny, bezzałogowy statek powietrzny nie stanowił żadnego zagrożenia dla obiektów bazy i… pic.twitter.com/wk0xtWgSkI
W poniedziałek wieczorem portal Onet poinformował, że 15 września w pobliżu amerykańskiej bazy obrony przeciwrakietowej w Redzikowie wykryto nieuprawniony bezzałogowy statek powietrzny. Według portalu, zamiast jego neutralizacji lub zestrzelenia, wojsko uruchomiło procedury, w ramach których oficer dyżurna z jednostki zadzwoniła m.in. na numer alarmowy 112.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.