Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Są nowe informacje
Wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego. Proces powiadamiania ich bliskich odbywa się pod opieką specjalistów. - Trzyosobowe zespoły z udziałem psychologa uczestniczyły w procesie informowania rodzin o tym tragicznym zdarzeniu - poinformowała wojewoda.
Węgry. Polskie zespoły medyczne na miejscu
Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul przypomniała, że na Węgrzech od wczesnych godzin porannych pracują polskie zespoły medyczne oraz przedstawiciele Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Wizytują cztery placówki, w których przebywają ranni. Polscy medycy na Węgrzech od rana działają w dwóch grupach. Pierwszym szpitalem, do którego się udali były placówki w Egerze i Nyíregyháza.
ZOBACZ: Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Nowe informacje MSZ o kierowcach
- Zespoły pracują i rozmawiają z lekarzami po to, aby ustalić dotychczasowy proces leczenia, ale również planowany, tak aby można było podjąć decyzję co do transportu części osób do Polski - wyjaśniła Kubas-Hul.
W czynnościach wyjaśniających przyczyny wypadku na miejscu zdarzenia biorą udział również policjanci z Podkarpacia oraz prokuratorzy.
Polskie szpitale w gotowości. Transport rannych drogą lotniczą
Wojewoda zaznaczyła, że szpitale w Polsce pozostają w pełnej gotowości na przyjęcie poszkodowanych. Przygotowano dla nich miejsca w placówkach na Podkarpaciu oraz w dwóch szpitalach w Warszawie.
Kubas-Hul dodała, że transport rannych odbędzie się m.in. drogą lotniczą. W Warszawie oczekuje wojskowy samolot CASA, gotowe są także śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
- W stan gotowości postawione jest Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Jeżeli będzie taka możliwość, żeby tych ciężko chorych przewieźć do Polski lotniczym pogotowiem, to takie decyzje na miejscu zespół medyczny będzie podejmować - powiedziała.
ZOBACZ: Premier reaguje na wypadek polskiego autokaru. "Podjąłem decyzję"
Minuta ciszy i flagi opuszczone do połowy masztów
Wojewoda podkreśliła, że rodziny ofiar mogą liczyć na pomoc psychologiczną oraz transport na Węgry. Kubas-Hul zaapelowała o uszanowanie prywatności bliskich i zapowiedziała nieujawnianie szczegółowych danych dotyczących miejscowości zamieszkania zmarłych do czasu identyfikacji wszystkich ofiar.
- Nie chcemy dzisiaj wymieniać nawet gmin, z których pochodzą, dlatego że chcemy uszanować tę prywatność, ale też i przede wszystkim łączymy się w bólu z tymi rodzinami - podkreśliła Kubas-Hul.
ZOBACZ: Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Uczestnicy pielgrzymki to mieszkańcy Podkarpacia
W związku z tragedią w poniedziałek o godz. 12 w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim uczczona zostanie minutą ciszy pamięć ofiar wypadku. Flagi na gmachach urzędu opuszczono do połowy masztu. Samorządy z regionu zostały poproszone o wstrzymanie się z organizacją wydarzeń kulturalnych i rozrywkowych.
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech
Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3 w okolicy miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części tego kraju.
ZOBACZ: Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. 12 osób nie żyje, wielu rannych
Autokarem podróżowało 59 polskich obywateli. 12 z nich zginęło, dziesięć kolejnych jest w stanie bardzo ciężkim i przebywa w szpitalach na Węgrzech. Pozostałe 37 osób odniosło lekkie obrażenia. Pasażerowie byli głównie z Podkarpacia. Wracali do kraju z pielgrzymki z Bośni i Hercegowiny.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.