Spór o ambasadorów. Szef MSZ: prezydent powinien zacząć podpisywać
Sikorski o Nawrockim: uważa, że rolą prezydenta Polski jest obalanie demokratycznie wybranego rządu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Marcin Obara, Radek Pietruszka/PAP
Szef MSZ Radosław Sikorski był pytany w "Faktach po Faktach" w TVN24 o powody, dla których jego zdaniem prezydent nie podpisuje nominacji ambasadorskich. Wicepremier przyznał, że w przypadku ambasadora w USA chodzi o wybór osoby, która "będzie realizowała główny cel pana prezydenta".
- On uważa, że rolą prezydenta Polski jest obalanie demokratycznie wybranego rządu, który został wyłoniony przez koalicję, na którą głosowało milion Polaków więcej niż na niego. Ja uważam, że inna jest rola prezydenta Polski w naszej konstytucji - kontynuował Sikorski.
W październiku szef MSZ przekazał w mediach społecznościowych, że Nawrocki proponował mu, aby ambasadorem w Waszyngtonie został Nikodem Rachoń - doradca prezydenta, a prywatnie brat Michała Rachonia, pracownika sprzyjającej PiS TV Republika.
Sikorski: prezydent uprawia ten sam przemocowy styl w innych dziedzinach
W ocenie Sikorskiego rolą głowy państwa jest "reprezentowanie polityki zagranicznej, a nie uprawianie jakiejś oddzielnej i sprzecznej polityki zagranicznej".
Prowadząca Katarzyna Kolenda-Zaleska dociekała, czy prezydent upierał się przy konkretnym nazwisku w sprawie placówki dyplomatycznej w Stanach Zjednoczonych. - Tak. (…) Nie czuję się dyskryminowany, bo pan prezydent uprawia ten sam przemocowy styl w innych dziedzinach. On uważa, że tam, gdzie de facto jest na końcu procesu i pełni rolę tytularną, to mu daje prawo do decyzji - odpowiedział szef dyplomacji.
- To jest trochę tak, jakby nam starosta w powiecie zwariował. Przychodzi pani z papierami po zdaniu egzaminu na prawo jazdy, a pan starosta powie: "Nie, ja mam prawo długopisu, ja mogę wydać dokument, a ja pani nie dam prawa jazdy, bo pani na mnie nie głosowała" - mówił Sikorski.
Szef MSZ mówił w TVN24, że poprzedni prezydent Andrzej Duda podpisał 24 jego wnioski o nominacje ambasadorów. - U pana prezydenta Nawrockiego, 46 wniosków, złożonych zgodnie z procedurą, czeka już 436 dni - dodał. - Tymczasem mamy ambasadora - byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego u Andrzeja Dudy. Mamy ambasadora - byłego wiceministra PiS-u, bo ja dotrzymuję umów. A poza tym, jak ludzie potrafią pracować, to ja to doceniam - powiedział Sikorski.
Pytany, jakie jest wyjście z tego kryzysu, odparł, że "prezydent powinien zacząć podpisywać". - Sam mówi, że jest profesjonalnie obsługiwany przez w zdecydowanej większości zawodowych dyplomatów. To ja mam pytanie, dlaczego im nie podpisuje? Bo chce przeforsować kontrolę nad ambasadą w Waszyngtonie, żeby Adam Bielan z panem Nikodemem Rachoniem mogli swoje brudne intrygi prowadzić. Na to nie ma zgody - powiedział. - Chyba wszyscy widzieliśmy to w pełnej krasie - dodał, nawiązując do kulisów organizacji spotkania szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza z prezydentem USA Donaldem Trumpem w marcu tego roku.
Czarzasty: prezydent specjalnie generuje konflikty
Katarzyna Kolenda-Zaleska pytała o spór wokół nominacji ambasadorskich również marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego na wtorkowej konferencji w Sejmie. - Pan prezydent w tej sprawie prowadzi działalność niepoważną, jeżeli chodzi o wizerunek Polski za granicą. Mam spotkania z wieloma szefami parlamentów z Unii Europejskiej. Oni się dziwią temu stanowi. Ja też się temu dziwię - mówił.
Jak ocenił, "to wynika z myślenia pana prezydenta, że ma uprawnienia do rządzenia Polską, a ma uprawnienia do reprezentowania Polski". - Dopóki nie zrozumie tego, będzie generował konflikty - dodał.
Czarzasty: prezydent specjalnie generuje konflikty
Źródło: TVN24
Zdaniem Czarzastego prezydent robi to "specjalnie". - Problem tylko polega na tym, że generowanie konfliktów wewnątrz kraju w momencie, kiedy jest wojna za polską granicą, po prostu źle Polsce służy. Myślę, że pan prezydent kiedyś to zrozumie i z takiej swojej zapalczywości walki z rządem wyciągnie rozsądne dla Polek i Polaków wnioski. Czy tak będzie? Nie wiem - podsumował marszałek Sejmu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.