Zamiast odpoczynku - ucieczka przed żywiołem. Pogodowy armagedon na Rodos

Katastrofalne w skutkach załamanie pogody na jednej z najpopularniejszych wysp Grecji. Rodos zmaga się z potężnymi ulewami oraz powodziami błyskawicznymi, które paraliżują życie mieszkańców i turystów. Ulice zamieniły się w rwące potoki, a budynki i samochody nie miały szans w starciu z podniesioną wodą.
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Shutterstock)
Zniszczenia wystąpiły m.in. w miejscowości Archangelos znajdującej się na wschodnim wybrzeżu. Żywioł porwał co najmniej 60 samochodów, uszkodził dziesiątki mieszkań i firm. Ucierpiały także inne miejscowości, takie jak Afantou i Lindos.
Służby ratunkowe mają ręce pełne pracy: wypompowują wodę, usuwają gruz i starają się jak najszybciej przywrócić przejezdność dróg.
Alerty pogodowe obowiązują na całej wyspie, a władze – dla bezpieczeństwa dzieci i nauczycieli – podjęły decyzję o zamknięciu szkół.
W mediach społecznościowych pojawiły się filmy i zdjęcia dokumentujące pogodowy armagedon na Rodos. Widać na nich porywane przez wodę samochody, pływające kontenery na śmieci i ludzi obserwujących tę grozę z bezpiecznego dystansu.
Ulewy nawiedziły też wyspę Kalymnos - tam z górskiego zbocza osunął się ogromny głaz, uderzając w przydomowy garaż. Na szczęście dzięki temu nie zsunął się dalej w kierunku domów mieszkalnych.
Pogoda dała się we znaki również w środkowej części kraju. W miejscowości Volos intensywne opady doprowadziły do uszkodzenia sieci wodociągowych, kanalizacyjnych oraz miejskiego oświetlenia. Ulice są wciąż zalane, a mieszkańcy liczą straty.
Meteorolodzy uspokajają, że wtorek ma być ostatnim dniem intensywnych opadów i burz. Alerty cały czas obowiązują, ale od środy pogoda ma się poprawiać.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.