Afera wokół Michała Kołodziejczaka. Kolejne kobiety ujawniają swoje historie
Czytaj nas częściej w Google
Jedna z kobiet poznała Kołodziejczaka w 2025 r. w związku z prośbą o pomoc w nagłośnieniu protestów dotyczących sytuacji Palestyńczyków. Poseł miał zaprosić ją na spotkanie, podczas którego zaproponował jej pracę. Jako asystentka przez pewien czas zajmowała się m.in. mediami społecznościowymi i organizacją terminarza polityka.
Kobieta twierdzi, że ich znajomość z czasem przerodziła się w relację intymną. Podczas jednego ze spotkań miała zażywać z posłem narkotyki. Następnie doszło między nimi do zbliżenia. W jego trakcie Kołodziejczak miał domagać się, aby negocjowała z nim wysokość swojego wynagrodzenia.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Usłyszałam, że jak komukolwiek powiem, to mnie zabije — mówi.
Była asystentka twierdzi, że poseł zażywał narkotyki w jej obecności kilkakrotnie. Raz miało dojść do tego, gdy miał pod opieką swoje dzieci.
— Mówił mi, że jeżeli chciałabym kiedykolwiek coś załatwiać [narkotyki], to żebym napisała do niego, bo na mieście jest syf i nie wiadomo co, a on ma dobre źródło — dodaje.
Zdjęcie Tuska w gabinecie. "Mówił, że jest jego wybrańcem"
Druga rozmówczyni Kanału Zero przedstawiła relację dotyczącą zachowania Michała Kołodziejczaka wobec pracowników Ministerstwa Rolnictwa. Jako wiceminister miał poniżać podwładnych i nimi manipulować.
Szef rolniczego OPZZ Sławomir Izdebski w rozmowie z Kanałem Zero przyznał, że miał wiedzę o licznych niepokojących sygnałach pod adresem byłego wiceministra.
— W swoim gabinecie na szafce miał zdjęcie z premierem Tuskiem i wszystkim pracownikom wchodzącym do jego gabinetu mówił, pokazując [zdjęcie], że jest jego wybrańcem, czyli wybrańcem premiera Tuska — powiedział.
Prokuratura sprawdza doniesienia o Kołodziejczaku
W piątek klub parlamentarny Koalicji Obywatelskiej poinformował o zawieszeniu Kołodziejczaka w prawach członka klubu. W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Warszawie przekazała, że z urzędu zarejestrowała materiały i rozpoczęła czynności sprawdzające dotyczące możliwego zmuszania do określonego zachowania oraz udzielania środków odurzających.
Michał Kołodziejczak odrzucił wcześniejsze oskarżenia kobiet, nazywając je pomówieniami. W niedzielę pojawił się w łódzkiej delegaturze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w towarzystwie Krzysztofa Rutkowskiego. Złożył tam zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na swoją szkodę.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.