"Przygotowujemy się na różne scenariusze". Tusk o zagrożeniu ze strony Rosji
Na kilkadziesiąt minut przed swoim wystąpieniem premier Donald Tusk spotkał się z Naczelnym Dowódcą Sił Sojuszniczych w Europie i Szefem Dowództwa Europejskiego Sił Zbrojnych USA gen. Alexusem Grynkewichem.
Około godz. 9:50 rozpoczęło się przemówienie szefa polskiego rządu. - My tutaj w Polsce (...) przygotowujemy się na różne scenariusze - powiedział, odwołując się do tej rozmowy.
Premier zaznaczył, że "dla Polaków (…) i dla całego świata zachodniego kwestia bezpieczeństwa przestała być abstrakcyjnym tematem naukowych debat". - To już dawno nie jest eseistyka. To są bardzo konkretne zagrożenia wynikające z agresji rosyjskiej na Ukrainę - przestrzegł.
- Chciałbym w związku z ostatnimi wydarzeniami wykorzystać tę chwilę, aby nazwać kilka - wydawałoby się - oczywistych prawd - powiedział premier podczas otwarcia konferencji Warsaw Security Forum.
"Konfrontacja między złem a dobrem". Tusk mówił o wojnie w Ukrainie
Jak zaznaczył, "prawda z reguły jest banalna, ale tę banalną prawdę trzeba dzisiaj niestety powtarzać z wielką determinacją, ponieważ zakłamywanie rzeczywistości może być jednym z najgroźniejszych i najskuteczniejszych sojuszników rosyjskiego agresora".
- My tu w Polsce, w Europie, na całym Zachodzie, nie możemy sobie pozwolić na żadną iluzję. Nie możemy sobie pozwolić na najmniejszą nutkę fałszu w ocenie tego, co dzieje się dzisiaj w Ukrainie, jak wygląda dzisiaj konfrontacja w globalnej polityce - powiedział.
W ocenie premiera konfrontacja ta jest starciem "między złem a dobrem". - Nikt i nic nie zdejmie pełnej, stuprocentowej odpowiedzialności Rosji za wojnę w Ukrainie. Każdy, kto próbuje tu symetrii, każdy, kto sugeruje, że to, że to Ukraina jest odpowiedzialna za wojnę, daje niezwykle cenny prezent agresorowi, Putinowi - powiedział Tusk.
Polska wobec wojny w Ukrainie. "Nikt nie jest bardziej zainteresowany deeskalacją"
Premier podkreślił, że w Polsce "mamy ciągle żywą pamięć II wojny światowej". - My w Polsce dobrze pamiętamy, jak nazistowska propaganda usiłowała przekonać Europę i świat, że to Polska odpowiada za agresję niemiecką - powiedział.
- My dzisiaj dokładnie to samo słyszymy w Moskwie i niestety coraz częściej w niektórych naszych stolicach. Nie możemy dopuścić do tego, aby ktokolwiek relatywizował problem odpowiedzialności za tę wojnę - zaznaczył Tusk.
Premier powiedział również, że "nikt nie jest bardziej zainteresowany pokojem, nikt nie jest bardziej zainteresowany deeskalacją niż naród ukraiński i państwo ukraińskie, niż Polska i naród polski".
Dodał przy tym, że w przypadku tego konfliktu Ukraina "walczy o przetrwanie", natomiast Rosja - "o dominację". - Jeśli my Polacy tak głośno stawiamy tę sprawę w Europie i na świecie, to nie dlatego, że szukamy konfliktu, że szukamy jakiejś groźnej, romantycznej przygody - zaznaczył.
Premier powiedział, że "droga do pokoju wiedzie przez powstrzymanie agresora wszystkimi dostępnymi metodami i siłami". - Ta sytuacja wymaga także bardzo wyraźnego, mocnego podkreślenia drugiej prawdy - zaznaczył.
Tusk powiedział także, że "w ostatnich miesiącach, tygodniach" pojawia się coraz więcej niepokojących głosów "po obu stronach Atlantyku". - To są głosy tych polityków i tych sił politycznych, którzy w imię interesu narodowego, suwerenności, bezpieczeństwa, uznają, że trzeba zaprzestać albo zredukować pomoc dla Ukrainy - wyjaśnił.
- Słyszę codziennie te, wiecie, tak na pierwszy rzut oka, absurdalne tezy. Ale to są tezy, które stają się w różnych miejscach coraz bardziej popularne. I to są tezy, z których ma wynikać, że patriota, który ma na uwadze głównie interes narodu i suwerenność własnego państwa, taki patriota powinien przestać wspierać Ukrainę - kontynuował premier.
Jak dodał, osoby takie są przekonane, że to "Ukraina stanowi problem dla suwerenności ich państw". - Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć i te słowa muszą wybrzmieć tu w Polsce szczególnie mocno. Jeśli masz na uwadze interes swojego narodu, jeśli myślisz o bezpieczeństwie swoich rodaków, jeśli pragniesz naprawdę suwerenności swojego państwa, to twoim obowiązkiem dzisiaj jest wspieranie Ukrainy przed rosyjską agresją - powiedział.
Podczas konferencji Warsaw Security Forum głos zabrał również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Planujemy kontynuację tematu...
Warsaw Security Forum. Wśród gości m.in. Tusk i Zełenski
Dwudniowa konferencja Warsaw Security Forum tradycyjnie jest organizowana w Warszawie przez Fundację im. Kazimierza Pułaskiego. Każdego roku w programie jest wiele debat i paneli skupiających się na tematyce obronności, ze szczególnym naciskiem na bezpieczeństwo Europy Środkowej oraz Wschodniej.
W panelach otwierających konferencję przewidziano udział m.in. premiera Tuska i prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, a także m.in. premiera Norwegii Jonasa Gahra Storego. Norwegia jest w tym roku Krajem Partnerskim Warsaw Security Forum, co znalazło odzwierciedlenie w silnej obecności norweskiej delegacji na tegorocznym wydarzeniu.
W szerszy wymiar współpracy nordycko-bałtycko-polskiej wpisuje się również obecność premiera Litwy Mindaugasa Sinkevičiusa w panelu otwierającym konferencję. Współpraca państw nordyckich, bałtyckich i Polski nabiera szczególnego znaczenia w kontekście wzmacniania północnej i wschodniej flanki NATO oraz budowania długofalowej architektury bezpieczeństwa Europy.
ZOBACZ: Media: Trump wściekły na Zełenskiego. USA mogą odciąć Ukrainę od pomocy
Wśród pozostałych panelistów, którzy przez dwa dni będą debatować o kwestiach kluczowych dla bezpieczeństwa regionu Europy Środkowej i całego NATO, znajdują się najważniejsi politycy, m.in. z krajów NATO oraz UE, urzędnicy NATO, wojskowi, przedstawiciele przemysłu, eksperci w obszarach: obronności i bezpieczeństwa narodowego, stosunków międzynarodowych, gospodarki czy polityki energetycznej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.