Zmasowany atak na Ukrainę. Donald Tusk mówi o ewakuacji przejść granicznych
Premier Donald Tusk podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Bułgarii Rumenem Radewem wskazał konieczność współpracy z Ukrainą oraz informowania i ostrzegania europejskich partnerów.
— Ten czas jest naprawdę trudny. Trzeba się dobrze przygotować na najbliższe tygodnie i miesiące. Jesień i zima mogą być krytyczne — podkreślił. — Ta wojna powinna się jak najszybciej zakończyć i to nie na warunkach agresora. W tej chwili nie widać dobrej woli ze strony prezydenta Putina i Moskwy — nawet w najmniejszym stopniu — dodał.
Czytaj nas częściej w Google
Premier Tusk odniósł się także do pożaru naziemnej stacji Starlinków w powiecie grójeckim na Mazowszu. — Dzisiaj mieliśmy problem z ważnym miejscem z punktu widzenia sytuacji za wschodnią granicą. Polska stara się pomóc Ukrainie we współpracy z firmą SpaceX tak, aby ta łączność była zapewniona. Mieliśmy dziwne zdarzenie polegające na podpaleniu tej infrastruktury. Nie lubię definiować zbyt wcześnie co jest sabotażem, ale to źle wygląda — ocenił.
Zmasowany atak na Ukrainę. Polska pozostaje w gotowości
W czwartek rano kilka bezzałogowców pojawiło się nad obwodem wołyńskim i rówieńskim w zachodniej Ukrainie. Jedna z wrogich maszyn została zauważona w pobliżu Łucka, około 80 km od granicy z Polską. Nad miastem działała obrona przeciwlotnicza, słyszane były eksplozje. Obecność bezzałogowców na Wołyniu odnotowano ponownie po godz. 11.30. Polskie lotnictwo pozostaje w gotowości od czterech godzin. Myśliwce pilnują granicy w południowo-wschodniej części Lubelszczyzny. Obowiązuje tam strefa zakazu lotów samolotów cywilnych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.