Ukraińskie drony uderzają w rosyjskie rafinerie i fabryki. Pożary i zniszczenia w kilku regionach
W Permie celem ataku była rafineria należąca do koncernu Łukoil. Po uderzeniu dronów na terenie zakładu pojawiły się płomienie i gęsty dym, co potwierdzają nagrania zamieszczone w mediach społecznościowych. W wyniku incydentu czasowo zamknięto lotnisko w Permie.
Rafineria ta jest jednym z kluczowych obiektów rosyjskiego przemysłu naftowego, z roczną zdolnością przerobową przekraczającą 13 mln ton ropy.
Czytaj nas częściej w Google
Zakład produkuje benzynę, olej napędowy, paliwo lotnicze oraz inne produkty naftowe, a atak znacząco wpłynął na funkcjonowanie tej części rosyjskiej infrastruktury.
Tej samej nocy drony uderzyły również w Uljanowsk. Tam celem była fabryka Iskra, należąca do koncernu Ałmaz-Antej, który odpowiada za produkcję rosyjskiej broni przeciwlotniczej.
Gubernator obwodu uljanowskiego, Aleksiej Ruskih, przekazał, że w wyniku ataku uszkodzona została zarówno infrastruktura przemysłowa, jak i cywilna. Według jego informacji rannych zostało osiem osób.
Agencja Interfax informuje ponadto, że w nocy nad obwodem rostowskim zniszczono około 50 bezzałogowych statków powietrznych, a rafineria ropy naftowej w Nowoszachtyńsku została uszkodzona, co spowodowało czasowe zawieszenie jej działalności.
Pożar w supermarkecie w Ługańsku
W okupowanym przez Rosję Ługańsku również doszło do ataku dronów. Po uderzeniu w supermarket wybuchł pożar. Ukraińskie źródła sugerują, że w budynku mogło znajdować się centrum logistyczne rosyjskiej armii, jednak te doniesienia nie zostały jeszcze niezależnie potwierdzone.
Władze rosyjskie podkreślają, że ataki dronów spowodowały szkody zarówno w obiektach przemysłowych, jak i cywilnych. Aleksiej Ruskih zaznaczył, że w Uljanowsku ucierpiało osiem osób, a uszkodzenia dotknęły nie tylko fabrykę, ale także infrastrukturę cywilną. W Permie, ze względów bezpieczeństwa, zdecydowano się na czasowe zamknięcie lotniska.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.