"Trochę jak poligon doświadczalny". Łukasz Gibała o wyborach w Krakowie
- Mam takie wrażenie, że część polityków warszawskich czy partii politycznych potraktowała to trochę jak poligon doświadczalny przed wyborami parlamentarnymi w przyszłym roku - mówił w poniedziałkowym wydaniu programu "Gość Wydarzeń" radny i kandydat na prezydenta Krakowa Łukasz Gibała.
Dodał, że ma nadzieję, że tym razem kampania będzie dyskusją o mieście, a nie o nim. Powiedział, że dwa lata wcześniej, w czasie drugiej tury, gdy walczył o fotel prezydenta Krakowa z Aleksandrem Miszalskim, miała miejsce "kampania bardzo brudna, negatywna i krytyczna".
Łukasz Gibała chce opłaty turystycznej w Krakowie. "20 zł od doby"
W rozmowie z Markiem Tejchmanem Gibała obiecał również, że nie ciągnie go do polityki ogólnopolskiej. - Byłem posłem przez osiem lat. Zresztą zaczynałem, będąc posłem Platformy Obywatelskiej, a skończyłem jako poseł niezależny. Mam teraz taką niechęć, awersję do polityki ogólnopolskiej. Wydaje mi się, że lokalnie można realnie więcej zrobić dla ludzi - mówił w Polsat News.
ZOBACZ: Majątki kandydatów na prezydent Krakowa. Złoto, akcje i nieruchomości
Prowadzący wymienił również problemy, które nurtują władze Krakowa. Wśród nich wymienił: olbrzymie problemy finansowe, przy jednoczesnych potrzebach inwestycyjnych, a także problem z absolwentami uczelni, którzy częściej pracują później w innych miastach, jak Warszawa, Wrocław, Poznań, czy Trójmiasto. - Węzeł gordyjski można powiedzieć - skomentował kandydat na prezydenta.

Dodał, że obecnie "zadłużenie na mieszkańca Krakowa wynosi około 11 tys. zł, a w Warszawie ok. czterech tys. - Czyli Kraków jest trzy razy bardziej per capita zadłużony niż Warszawa - zaznaczył Gibała.
Zapytany o to, jak zamierza w takim razie znaleźć pieniądze powiedział, że "zawsze można patrzeć na stronę dochodową i kosztową". - Jeśli chodzi o to pierwsze, to jestem głębokim zwolennikiem w miarę wysokiej opłaty turystycznej. Kraków ponosi ogromne koszty w związku z tym, że przyjeżdża do nas tak mnóstwo turystów. Uważam, że powinna wynosić 20 zł od doby i to by wtedy wyszło grubo ponad 200 mln zł - stwierdził i podkreślił, że to około jedna piąta obecnego deficytu budżetowego miasta, która wynosi około miliarda zł.
Metro w Krakowie? Łukasz Gibała: Niewiele z tego będzie
Gibała również odpowiedział na dwa istotne pytania w przypadku krakowskiego transportu, dotyczące metra i strefy czystego transportu -Odpowiadam wprost. Moim zdaniem z metra na razie niewiele będzie, więc zamiast tego proponuję wzmocnienie komunikacji, tak żeby częściej kursowały autobusy czy tramwaje, bo metra bez pieniędzy z budżetu państwa nie wybudujemy, a tych pieniędzy moim zdaniem nie będzie - przekazał.
ZOBACZ: Politycy KO poprą rywala Piątkowskiej? Gibała: Zgłosiło się do mnie sześcioro
Stwierdził ponadto, że Koalicja Obywatelska i premier Donald Tusk, którzy popierają konkurującą z Gibałą Monikę Piątkowską, próbują zwieść Krakowianów, że "nagle te pieniądze popłyną szerokim strumieniem". Z kolei strefę czystego transportu nazwał "absurdem".
- To był taki dziwny eksperyment. Strefa, która obejmuje dwie trzecie powierzchni miasta, a jeśli chodzi o ludność, to 90 proc. Było to zdecydowanie zbyt daleko idące. Wiele osób uważa też, że to jest też element nacisku ekonomicznego na mniej zamożnych. I tak, tym smrodzącym samochodem można w nią wjechać, niezależnie od tego, jak bardzo on smrodzi. Tylko jak pan zapłaci pięć zł, to on nagle staje się ekologiczny - powiedział.
Przedterminowe wybory na prezydenta Krakowa. Kto w drugiej turze?
W pierwszej turze przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa Łukasz Gibała zdobył 93 042 głosów (36,38 proc.). Z kolei Monikę Piątkowską wskazało 29,91 proc. wyborców (76 514). Oboje zmierzą się w drugiej turze, zaplanowanej na 11 października.
ZOBACZ: "Jestem gotowa". Monika Piątkowska zwróciła się do Łukasza Gibały
Przedterminowe wybory zarządzono po majowym referendum, w którym mieszkańcy zdecydowali o odwołaniu prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Do czasu wyboru jego następcy obowiązki prezydenta miasta pełni Stanisław Kracik.
Gdyby druga tura wyborów prezydenckich w Krakowie odbyła się w tę niedzielę, to Łukasz Gibała wygrałby z Moniką Piątkowską - wynika z sondażu OGB dla Polsat News i Newsmax Polska. Gibała mógłby liczyć na ponad 57 proc. głosów. Poparcie dla jego kontrkandydatki zadeklarowało prawie 30 proc. respondentów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.