"To są wybory o kasę". Dziennikarze komentują starcie w Krakowie
W niedzielę 27 września mieszkańcy Krakowa wybierają prezydenta miasta w przedterminowych wyborach. Głosowanie jest konsekwencją majowego referendum, w którym odwołany został dotychczasowy prezydent Aleksander Miszalski.
W specjalnym wydaniu Polsat News o znaczeniu wyborów rozmawiali czołowi publicyści stacji: Agnieszka Gozdyra, Grzegorz Jankowski, Bogdan Rymanowski i Dorota Gawryluk. Dyskusja rozpoczęła się od różnic między Krakowem a Warszawą, szybko jednak zeszła na polityczną stawkę głosowania.
Agnieszka Gozdyra: Krakowskie problemy są problemami całej Polski
Agnieszka Gozdyra zwróciła uwagę, że wynik wyborów w Krakowie może być uważnie obserwowany także w Warszawie. Przypomniała o trwającej w stolicy zbiórce podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego. Akcja ma zakończyć się 28 września. - Jeżeli udało się w Krakowie, to rozumiem, że tym, którzy zbierają podpisy w Warszawie, rosną apetyty - mówiła.
Zdaniem dziennikarki także część tematów, które zdominowały kampanię w Krakowie, ma znaczenie ogólnopolskie. Wskazała m.in. na transport oraz najem krótkoterminowy. - Jest cały pakiet tematów krakowskich, które są tematami absolutnie ogólnopolskimi - oceniła.
Gozdyra zwróciła jednocześnie uwagę na specyfikę Krakowa jako miasta turystycznego i studenckiego. Jej zdaniem nie wszyscy startujący właściwie ją odczytali. - Nie wszyscy wyczuli tę krakowskość Krakowa i to się na nich bardzo zemściło - powiedziała.
Grzegorz Jankowski o setnie wyborów w Krakowie: "Kasa, misiu, kasa"
Na finansowy wymiar wyborów zwrócił uwagę Grzegorz Jankowski. Jak przekonywał, rywalizacja o urząd prezydenta to także walka o zarządzanie ogromnymi miejskimi zasobami.
- Dla mnie te wybory są wyborami też w dużej mierze o władzę, o kasę, o pieniądze, o zasoby - mówił.
Jankowski podkreślił, że decyzje podejmowane przez samorząd dotyczą m.in. wydawania środków i miejskich inwestycji. - Są ogromne zasoby, o których decyduje samorząd. Kto dostanie kontrakt, gdzie, jakie pieniądze pójdą - wskazywał.
Swoją ocenę stawki wyborów podsumował krótko: Kasa, misiu, kasa.
Bogdan Rymanowski: Wyścig politycznych kamikadze
Bogdan Rymanowski rozpoczął od bardziej osobistego krakowskiego wątku. Przyznał, że od dzieciństwa kibicuje Wiśle Kraków, na której stadion po raz pierwszy zabrał go ojciec. Później dziennikarz przeszedł jednak do wyzwań, jakie czekają zwycięzcę wyborów.
- Tak naprawdę współczuję wszystkim kandydatom na prezydenta Krakowa, bo uważam, że to jest wyścig politycznych kamikadze - stwierdził. Rymanowski wskazywał przede wszystkim na sytuację finansową miasta i konieczność pogodzenia jej z obietnicami składanymi podczas kampanii.
Pytanie jest następujące: skąd on weźmie pieniądze na te wszystkie obietnice? - pytał.
Według dziennikarza nowego prezydenta może czekać wyjątkowo trudne zadanie. - Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że to jest mission impossible - ocenił.
Dorota Gawryluk: Kraków stolicą demokracji
Dorota Gawryluk zwróciła natomiast uwagę przede wszystkim na zaangażowanie mieszkańców w lokalną politykę. Nawiązała zarówno do niedzielnych wyborów, jak i wcześniejszego referendum, które doprowadziło do odwołania Aleksandra Miszalskiego.
- Trzeba przyznać dzisiaj absolutnie i w momencie, kiedy odbywało się referendum, że Kraków jest obecnie stolicą demokracji - powiedziała.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.