Chcesz tu zamieszkać, sięgnij głębiej do kieszeni. 20-krotny wzrost opłaty
Zatłoczone ulice Tokio
Źródło wideo: Reuters Archive
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Do tej pory przedłużenie lub zmiana statusu pobytu kosztowały 6000 jenów, czyli równowartość około 150 złotych przy składaniu wniosku osobiście oraz 5000 jenów (135 zł) w przypadku wniosku złożonego online. Od czwartku opłaty będą różnić się w zależności od długości planowanego pobytu - podał japoński publiczny nadawca NHK.
Osoby, które chcą przedłużyć pobyt na okres do trzech miesięcy, zapłacą równowartość ok. 240 zł. W przypadku rocznego przedłużenia pobytu kwota może wynosić nawet powyżej 800 zł (przy wniosku złożonym osobiście), a w przypadku pięcioletniego lub dłuższego - do 1800 zł. Opłata za zezwolenie na pobyt stały wzrosła aż 20-krotnie, z 10 000 jenów do 200 000 jenów. To ponad 4900 zł.
Zmianie uległ nie tylko cennik, ale także wytyczne dotyczące rozpatrywania wniosków o stały pobyt dla cudzoziemców - podkreśla NHK. Od teraz przy rozważaniu przyznania tego statusu władze będą zwracały uwagę na to, czy roczny dochód gospodarstwa domowego wnioskodawcy przekraczał średni dochód japońskiego gospodarstwa domowego tej samej wielkości.
Podwyżki opłat stanowią część szerzej zakrojonych zmian w polityce imigracyjnej pod rządami premierki Japonii Sanae Takaichi - zawraca uwagę BBC. Celem tej polityki jest opanowanie rosnącej liczby obcokrajowców.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Rekordowa liczba cudzoziemców
Japonię zamieszkuje 3,8 mln obcokrajowców - wynika z ubiegłorocznego spisu powszechnego. To rekordowy wynik - zauważył w środę dziennik "Asahi Shimbun". Oznacza to, że liczba stałych rezydentów wzrosła o blisko 40 proc. w porównaniu z 2020 rokiem.
"Asahi Shimbun" w tym samym artykule zaznaczył, że ogólna liczba ludności kraju stale się kurczy. Japonię zamieszkuje łącznie 123 mln osób - wynika ze spisu powszechnego z 2025 roku. Oznacza to, że w ciągu pięciu lat od poprzedniego spisu populacja spadła o blisko 3,2 mln. Według japońskiego MSW tylko jedna z 47 prefektur - Tokio - odnotowała wzrost liczby ludności od 2020 roku.
Władze w Tokio próbują sprostać kryzysowi demograficznemu, który zagraża m.in. systemowi emerytalnemu czy opieki zdrowotnej, oferując m.in. dotacje mieszkaniowe czy na dziecko. Dzieci w Japonii więcej się jednak nie rodzi. Powodami są m.in. wysokie koszty życia, stagnacja gospodarcza, wymagająca kultura pracy czy społeczne oczekiwania względem kobiet.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.