Ambasador USA przy NATO zachwycony Polską. "Koń pociągowy"
- Matthew Whitaker spotkał się z Radosławem Sikorskim oraz Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
- Ambasador USA przy NATO docenił, że Polska wydaje na obronność blisko 5 proc. PKB.
- Dyplomata określił Warszawę jako regionalny "koń pociągowy".
- Whitaker zaapelował do europejskich sojuszników o zwiększenie inwestycji w bezpieczeństwo.
Matthew Whitaker przekazał w serwisie X, że jego rozmowy z szefem polskiej dyplomacji oraz ministrem obrony narodowej były produktywne. Ambasador USA przy NATO podkreślił przy tym znaczenie polskich nakładów na obronność.
"Polska jest liderem wśród sojuszników NATO pod względem wydatków na obronność, przeznaczając w tym roku na ten cel blisko 5 proc. PKB, po przyjęciu zobowiązania obronnego w Hadze w 2025 r." - napisał Matthew Whitaker.
Polska jako przykład dla Europy
Amerykański dyplomata wcześniej uczestniczył w konferencji Warsaw Security Forum, w której brali udział politycy, wojskowi i eksperci. Podczas poniedziałkowego panelu poświęconego wizji "NATO 3.0" mówił o roli Polski w regionie.
- Uważam, że Polska z pewnością przoduje w całej Europie, pokazuje, jak należy to robić - powiedział Matthew Whitaker. Warszawę określił także mianem regionalnego "konia pociągowego".
Wypowiedzi ambasadora dotyczyły nie tylko poziomu polskich wydatków, lecz także szerszego podejścia europejskich państw do bezpieczeństwa. Whitaker wskazał, że państwa Starego Kontynentu powinny zwiększać własne zdolności i brać większą odpowiedzialność za obronę.
USA oczekują większego zaangażowania Europy
Matthew Whitaker przypomniał, że prezydent USA Donald Trump ogłosił strategię bezpieczeństwa narodowego oraz strategię obrony narodowej. Dokumenty mają określać priorytety Stanów Zjednoczonych w dziedzinie bezpieczeństwa.
- Na pierwszym miejscu jest ojczyzna (Stany Zjednoczone, przyp. red.). Na drugim, zachodnia hemisfera. Na trzecim, Pacyfik. A na czwartym, Europa - podkreślił ambasador. Zaznaczył, że taka kolejność odzwierciedla sposób, w jaki USA analizują aktualne potrzeby własne oraz swoich sojuszników.
Dyplomata zapewnił jednocześnie, że amerykańska polityka nie zakłada wycofania się ze współpracy z Europą. W jego ocenie europejscy członkowie NATO powinni jednak dołączyć do Stanów Zjednoczonych poprzez większe inwestycje w bezpieczeństwo i rozwój wiarygodnych zdolności obronnych.
- USA nie robią kroku wstecz. Prosimy was jedynie, abyście to wy (Europejczycy, przyp. red.) zrobili krok naprzód i dołączyli do nas, abyście dorównali Stanom Zjednoczonym, zainwestowali tyle samo, ile my zainwestowaliśmy w ciągu ostatnich 77 lat, i abyście wykazali się wiarygodnością w zakresie swoich zdolności - apelował Matthew Whitaker.
Przegląd wojsk USA w Europie bez rozstrzygnięcia
Ambasador został również zapytany o przegląd amerykańskich wojsk stacjonujących w Europie. Nie chciał na tej podstawie wyciągać wniosków, ponieważ - jak zaznaczył - proces nie został jeszcze zakończony.
Whitaker dodał, że polityka zagraniczna prowadzona w duchu America First będzie przede wszystkim uwzględniała interesy Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie przekonywał, że USA zachęcają europejskich sojuszników do wspólnego działania.
- Stany Zjednoczone oczywiście wybrały kierunek. Namawiamy naszych europejskich sojuszników, by podążali z nami tą samą drogą, a oni wydają się działać z nami w zgodzie. To dobra wiadomość, ale jest to ciągłe, codzienne wyzwanie - mówił amerykański dyplomata.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.