The Jerusalem PostA dangerous habit: Legislating hatred one step at a time - opinionESPN'No way this guy's a backup': How Malik Willis prepared for his second chanceRTP DesportoMundial de Hóquei. Seleção feminina bate ColômbiaESPN DeportesVinícius, Brahim y otros convocados ya se entrenan con Real MadridBollywood HungamaNeil Bhoopalam wants to work with Rajkumar Hirani to explore family-oriented films: “It would be a good shift for me”Daily MaverickSOCCER INTEGRITY: Senegal vs Morocco Afcon final saga set to be heard in Swiss courtPunch2027: INEC lists states with most registered votersZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioSCMP ChinaUS firm to make battle-tested drones in Taiwan, boosting supply chain resilienceBillboardBillboard Latin Music Week 2026 Adds Rubén Blades, Anthony Ramos, Lenny Tavárez, Tito Nieves & More to LineupThe Hollywood ReporterEmmy Awards Enter Streaming Era: Prime Video, TV Academy Ink Six-Year DealThe RegisterZombie instructions on carefully constructed web pages could trick GitHub Copilot CLI into sharing secrets
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 6, 2026

Nobel z fizyki za „bryłę lodu”, która pomaga badań ulotne cząsteczki zwane neutrinami

Translate

W sercu Antarktydy, pod powierzchnią lodu o grubości ponad dwóch kilometrów, naukowcy prowadzą niezwykłe obserwacje, które mogą zrewolucjonizować nasze rozumienie Wszechświata. To właśnie tam, w jednym z najbardziej niedostępnych miejsc na Ziemi, działa IceCube, unikatowy teleskop neutrinowy, który pozwala śledzić niezwykle trudne do wykrycia cząstki elementarne, zwane neutrinami. Dzięki tej instalacji badacze zbliżają się do rozwiązania jednej z największych zagadek astrofizyki, gdzie powstają najpotężniejsze promienie kosmiczne i jakie procesy rządzą najbardziej ekstremalnymi zjawiskami we Wszechświecie?

Neutrino to jedna z najbardziej tajemniczych cząstek elementarnych. Nie posiada ładunku elektrycznego, a jego masa jest niemal zerowa. Każdej sekundy przez powierzchnię o powierzchni paznokcia człowieka przelatuje aż 65 miliardów neutrin pochodzących ze Słońca. I praktycznie żadne z nich nie wchodzi w interakcję z materią. Jednak nie wszystkie neutrina mają swoje źródło w naszej gwieździe. Część z nich pochodzi z odległych zakątków kosmosu, niosąc ze sobą informacje o najbardziej gwałtownych i energetycznych procesach, takich jak eksplozje supernowych czy aktywność centrów galaktyk.

Już w latach 80. XX wieku belgijski fizyk Francis Halzen dostrzegł potencjał, jaki kryje się w antarktycznym lodzie. Zauważył, że czysta, przezroczysta pokrywa lodowa może stanowić idealne środowisko do rejestrowania rzadkich zderzeń neutrin z jądrami atomów. To właśnie te zderzenia wywołują krótkotrwałe błyski niebieskiego światła, które przy odpowiednio czułej aparaturze można zarejestrować i przeanalizować.

Inspiracją dla Halzena były wcześniejsze próby wykrywania neutrin w wodzie, prowadzone m.in. w Japonii i na Hawajach. Jednak to właśnie lód Antarktydy, wolny od zakłóceń biologicznych, niskiego promieniowania tła i stabilny geologicznie, okazał się najlepszym materiałem do budowy ogromnego detektora.

Pierwsze próby zainstalowania czujników światła w lodzie rozpoczęły się w 1992 roku. Początkowo naukowcy musieli zmierzyć się z licznymi wyzwaniami technicznymi, od sposobu wiercenia głębokich otworów w lodzie, po konstrukcję wytrzymałych kabli i modułów optycznych, które miały pracować w ekstremalnych warunkach. Kluczowym odkryciem było stwierdzenie, że poniżej głębokości 1400 metrów lód jest wyjątkowo czysty i przezroczysty, co pozwala na rejestrację błysków światła na odległość nawet 300 metrów.

Pierwszym dużym krokiem był projekt AMANDA, który stanowił prototyp dla późniejszego IceCube. Jednak dopiero budowa detektora o objętości jednego kilometra sześciennego, zakończona w 2011 roku, umożliwiła rejestrację neutrin o najwyższych energiach, pochodzących z odległych rejonów Wszechświata.

IceCube to sieć 5160 czułych detektorów optycznych, rozmieszczonych na 86 pionowych kablach, zatopionych w lodzie na głębokości od 1450 do 2450 metrów. Gdy neutrino zderzy się z jądrem atomu w lodzie, powstaje naładowana cząstka poruszająca się z ogromną prędkością, która emituje charakterystyczne błyski niebieskiego światła, tzw. promieniowanie Czerenkowa. Detektory rejestrują te błyski, a analiza ich rozkładu pozwala określić kierunek, z którego nadleciało neutrino, a także oszacować jego energię.

Jednym z głównych celów badawczych IceCube jest identyfikacja źródeł najpotężniejszych promieni kosmicznych, cząstek, które docierają do Ziemi z energią nieosiągalną w żadnym ziemskim akceleratorze. Fizyka przewiduje, że procesy przyspieszające protony do tak ogromnych energii, jak te obserwowane w promieniach kosmicznych, powinny również generować wysokoenergetyczne neutrina. W przeciwieństwie do naładowanych protonów, których trajektorie są zakrzywiane przez pola magnetyczne, neutrina podróżują przez kosmos niemal niezakłócone, niosąc bezpośrednią informację o swoim źródle.

W 2013 roku zespół IceCube ogłosił pierwsze dowody na rejestrację neutrin pochodzących spoza Układu Słonecznego. Od tego czasu naukowcy zdołali zidentyfikować kilka potencjalnych źródeł tych cząstek, w tym aktywną galaktykę NGC 1068 (M77) oraz obszary naszej własnej Drogi Mlecznej, gdzie promieniowanie kosmiczne zderza się z gazem międzygwiazdowym.

Historia badań neutrinowych sięga lat 60. XX wieku, kiedy to Raymond Davis Jr. po raz pierwszy zarejestrował neutrina słoneczne. Przełomowe okazały się również obserwacje z japońskiego detektora Kamiokande, który w 1987 roku wykrył neutrina pochodzące z wybuchu supernowej w pobliskim Wielkim Obłoku Magellana. Odkrycia te zostały uhonorowane Nagrodą Nobla w dziedzinie fizyki.

Jednak prawdziwa rewolucja nastąpiła wraz z rozwojem detektorów takich jak IceCube, które pozwalają nie tylko potwierdzać teorie dotyczące procesów zachodzących w gwiazdach, ale także badać najbardziej odległe i ukryte przed innymi rodzajami promieniowania obszary Wszechświata. Neutrina, jako cząstki nieposiadające ładunku elektrycznego, mogą przenikać przez gęste obłoki pyłu i gazu, docierając do Ziemi z miejsc, które są niedostępne dla teleskopów optycznych czy radiowych.

Sukces IceCube zainspirował powstanie kolejnych projektów detektorów neutrinowych na całym świecie. Na północnej półkuli trwają prace nad instalacjami w wodach jeziora Bajkał, Morza Śródziemnego, Morza Południowochińskiego oraz u wybrzeży Kanady. Tymczasem na Antarktydzie planowana jest rozbudowa IceCube do wersji Gen2, która obejmie aż osiem kilometrów sześciennych lodu, co znacząco zwiększy czułość na najrzadsze i najbardziej energetyczne neutrina.

Obserwacje prowadzone przez IceCube i inne detektory neutrinowe otwierają zupełnie nowy rozdział w astronomii. Pozwalają nie tylko badać źródła promieniowania kosmicznego, ale także testować fundamentalne prawa fizyki, weryfikować modele ewolucji gwiazd i galaktyk oraz poszukiwać śladów nieznanych dotąd zjawisk. W nadchodzących latach można spodziewać się kolejnych przełomowych odkryć, które rzucą nowe światło na najbardziej skrywane tajemnice kosmosu.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.