Kto zastąpi Lewandowskiego? „Mamy jednego napastnika z prawdziwego zdarzenia”

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 4 października (19:42)
W poniedziałkowym meczu Ligi Narodów przeciwko Bośni i Hercegowinie reprezentacja Polski będzie musiała radzić sobie bez swojego kapitana i najlepszego strzelca, Roberta Lewandowskiego. Selekcjoner Jan Urban nie ukrywa, że nadchodzą trudne czasy i już teraz trzeba myśleć o przyszłości drużyny po odejściu największych gwiazd.
Jan Urban, fot. Leszek Szymański /PAP
Lewandowski pauzuje, Urban szuka rozwiązań
Robert Lewandowski, który w piątkowym meczu z Rumunią na PGE Narodowym popisał się hat-trickiem, nie wystąpi w spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną. Powodem jest żółta kartka, która wyklucza go z gry. 38-letni napastnik, mający na koncie już 92 bramki w narodowych barwach, od lat jest filarem polskiej reprezentacji. Teraz jednak selekcjoner Jan Urban musi znaleźć nowe rozwiązania na kluczowe pozycje.
Zadajemy sobie pytanie: co będzie po Robercie Lewandowskim i Piotrze Zielińskim. Nie wiadomo, jak długo będą jeszcze grać. To nieocenieni zawodnicy. Dali reprezentacji bardzo wiele – podkreślał Urban na konferencji prasowej w Zenicy.
Kto zastąpi Lewandowskiego?
W obliczu absencji Lewandowskiego, szansę na grę w ataku mogą otrzymać Karol Świderski z Widzewa Łódź lub Mateusz Żukowski z Magdeburga. Urban nie ukrywa, że sytuacja kadrowa nie jest łatwa.
Mamy teraz jednego napastnika z prawdziwego zdarzenia. Karol Świderski często gra jako „dziesiątka”, ofensywny pomocnik. Mateusz Żukowski jeszcze do niedawna grał na innych pozycjach, ale tak wyszło, że strzela gole w Magdeburgu i stał się napastnikiem – tłumaczy selekcjoner.
Trudny teren i wymagający rywal
Bośnia i Hercegowina to przeciwnik, który zawsze potrafi postawić się faworytom. Ostatnio z kadrą pożegnał się ich legendarny napastnik Edin Dżeko, co stawia obie drużyny w podobnej sytuacji – muszą szukać nowych liderów.
Bośnia to niełatwy teren dla każdego rywala, który tu przyjeżdża, ale boisko zawsze weryfikuje. Szanse są takie same dla obu drużyn, więc o niczym innym nie myślimy, tylko o trzech punktach – zapewnia bramkarz Marcin Bułka.
Sytuacja w grupie i walka o awans
Po trzech kolejkach Ligi Narodów w grupie B4 prowadzi Szwecja z dorobkiem 7 punktów. Bośnia ma 5 punktów, a Polska – 4. W pierwszym meczu obu drużyn padł bezbramkowy remis. Teraz Biało-Czerwoni muszą powalczyć o zwycięstwo, by zachować szanse na awans do dywizji A.
Jesteśmy reprezentacją, która na pewno nie będzie zadowalała się tym, że tylko się utrzyma czy będzie walczyć o utrzymanie. Celujemy wysoko, celujemy w wygraną i przy tym na pewno w awans do dywizji A, w której byliśmy wcześniej zapowiada Bułka.
Selekcjoner Jan Urban podkreśla, że nie zamierza zmieniać stylu gry drużyny. Stawia na ofensywną piłkę i powoli wprowadza do zespołu młodych zawodników. Nigdy nie będę grał bezpośrednio, długimi podaniami. To nie mój styl i filozofia piłki nożnej. Moje drużyny nigdy tak nie grały - deklaruje.
Bilans spotkań
Polska dotychczas sześciokrotnie mierzyła się z Bośnią i Hercegowiną, ani razu nie przegrywając – odnotowała cztery zwycięstwa i dwa remisy. Czy tym razem, mimo braku Roberta Lewandowskiego, uda się podtrzymać dobrą passę? Dowiemy się tego już w poniedziałek - początek spotkania o godzinie 20:45.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.