Kielce chcą się powiększyć. Ościenne gminy mówią „nie”

Autor: Renata Gaweł Publikacja: Dzisiaj, 6 października (13:44)
Wójtowie i burmistrzowie podkieleckich gmin stanowczo sprzeciwili się planom poszerzenia granic administracyjnych Kielc. Samorządowcy podkreślają, że rozwój stolicy regionu nie powinien odbywać się kosztem sąsiednich gmin, a rozwiązania dla aglomeracji należy szukać we współpracy, a nie aneksji terenów.
Dworzec autobusowy w Kielcach/ Fot. Shutterstock /Shutterstock
Wójtowie i burmistrzowie podkieleckich gmin sprzeciwili się pomysłowi poszerzenia granic administracyjnych Kielc. Ich zdaniem rozwój stolicy regionu nie powinien odbywać się kosztem sąsiednich samorządów, a problemy aglomeracji należy rozwiązywać poprzez współpracę.
Samorządowcy spotkali się we wtorek na rynku w Miedzianej Górze w reakcji na zapowiedzi części kieleckich radnych dotyczące rozpoczęcia prac nad możliwością poszerzenia granic miasta.
Samorządowcy zjednoczeni przeciwko powiększeniu Kielc
Temat ten podnieśli m.in. przewodniczący Rady Miasta Kielce Maciej Jakubczyk i wiceprzewodnicząca Anna Jaworska-Dąbrowska.
Według samorządowców, ewentualne odłączenie części terenów z ich gmin oznaczałoby utratę mieszkańców, dochodów podatkowych, majątku oraz obszarów przeznaczonych pod dalszy rozwój.
Problemy demograficzne, finansowe czy też inne jednego samorządu nie mogą być rozwiązywane kosztem gmin sąsiednich – podkreślił wójt Miedzianej Góry Damian Sławski.
Niewykorzystane tereny w Kielcach
Przedstawiciele gmin wskazują, że Kielce mają własne, niewykorzystane tereny, które mogą być przeznaczone pod rozwój gospodarczy. Burmistrz Morawicy Marian Buras zwrócił uwagę na niezagospodarowane obszary w południowej części miasta, przy granicy z Bilczą i w rejonie Posłowic.
Myśmy przez dziesięciolecia budowali potencjał naszych gmin, pełną infrastrukturę. Ten pomysł jest niepotrzebny i szkodliwy – ocenił Buras.
Wójt Nowin Łukasz Gryń przypomniał o terenach inwestycyjnych na tzw. Nowym Malikowie, gdzie Kielce planują budowę nowego układu komunikacyjnego. Gryń odwołał się także do wcześniejszych zmian granic miasta, które – jego zdaniem – nie przyniosły oczekiwanych korzyści ani Kielcom, ani przejętym obszarom. Przerzucanie problemów na gminy, które dobrze sobie radzą, jest absurdalne – dodał.
Obawy o przyszłość i relacje samorządowe
Burmistrz Piekoszowa Teresa Jakubowska zwróciła z kolei uwagę na konsekwencje ewentualnych zmian dla lokalnych planów gospodarczych, podkreślając znaczenie przygotowywanych terenów w Janowie, które mają generować dochody podatkowe i miejsca pracy.
Wójt Masłowa Tomasz Lato podkreślił, że publiczna dyskusja o zmianie granic wywołała niepotrzebne napięcia między samorządami. Te wypowiedzi wprowadziły bardzo wiele niepokoju i stawiają nas przeciwko sobie, co jest największą szkodą dla relacji samorządowych – zaznaczył.
Współpraca zamiast aneksji
Burmistrz Chmielnika Paweł Wójcik wskazał, że problemem nie jest liczba mieszkańców Kielc, ale powody, dla których ludzie wyprowadzają się do gmin ościennych. Aglomerację buduje się przez współpracę, a nie przez aneksję – podkreślił.
Burmistrz Daleszyc Dariusz Meresiński dodał, że odpływ mieszkańców do sąsiednich gmin wynika z lepszych warunków mieszkaniowych i infrastruktury rozwijanej przez podkieleckie samorządy. Rada Miasta Kielce powinna skoncentrować się bardziej na problemach i trudnościach mieszkańców miasta Kielce i rozwiązywać te problemy, a nie szukać tematów zastępczych. Tylko współpraca, a nie podział, będzie skutkowała dobrem dla wszystkich – podsumował Meresiński.
Dyskusja o możliwości poszerzenia granic Kielc ma odbyć się podczas sesji Rady Miasta 15 października. Część prezydium rady zapowiedziała także wniosek o powołanie komisji, która miałaby przeanalizować możliwości zmiany granic. Na razie nie przedstawiono konkretnych terenów, które miałyby zostać włączone do Kielc.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.