Uczeń zaatakował nożem. Dramat w szkole na Słowacji
Do ataku doszło we wtorek rano. Uczeń ósmej klasy szkoły podstawowej w Staszkowie zaatakował kolegów i nauczycieli ostrym narzędziem.
Dwie osoby zostały ranne – to jeden z uczniów oraz 44-latka. Oboje trafili do szpitali.
Ugodzona nożem została także 61-letnia nauczycielka. Niestety, jej życia nie udało się uratować.
Napastnik został zatrzymany. Na razie jednak policja nie ujawnia motywów.
Władze w szoku
Policja zapewnia, że sytuacja jest obecnie pod kontrolą. Głos w sprawie tragedii zabrały władze Słowacji. "Z wielkim zaniepokojeniem śledzę sytuację po tragicznym wydarzeniu w Staszkowie. Jest mi niezmiernie przykro. Składam szczere kondolencje ocalałym, a rannym życzę szybkiego powrotu do zdrowia i dużo sił" – przekazał premier Robert Fico.
Prezydent Peter Pellegrini z kolei napisał, że tragedię należy traktować jako ostrzeżenie. "Wszyscy musimy być jeszcze bardziej ostrożni w kwestii atmosfery, jaką tworzymy w społeczeństwie" – przekazał.
Środowiska opozycyjne zarzucają z kolei władzom, że po poprzednim ataku w Starej Wsi Spiskiej (18-letni uczeń w 2025 r. zamordował tam dwie osoby) nie zrobiły nic, by zwiększyć bezpieczeństwo w szkołach.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.