"Mam zapasy ryżu". Zdradza, jak przygotował się na nagły wypadek
Radosław Sikorski w wywiadzie dla "Faktu" opowiedział o swoich osobistych przygotowaniach na sytuacje kryzysowe. Szef polskiej dyplomacji trzyma w domu zapasy ryżu, ręczną pompę oraz konfitury własnej roboty. Przy okazji ostrzegł przed rosnącą liczbą cyberataków i zaapelował do Polaków, by wzięli sobie do serca rządowe zalecenia dotyczące bezpieczeństwa.
Sikorski o przygotowaniach na sytuacje kryzysowe
Źródło zdjęć: © East News | ZUMA Press Wire/Shutterstock
Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski udzielił wywiadu redaktorowi naczelnemu "Faktu" Michałowi Wodzińskiemu podczas pobytu w Nowym Jorku, gdzie uczestniczy w debacie generalnej 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Zapytany wprost o plecak ewakuacyjny, minister nie ograniczył się do ogólników. Przyznał, że zna instrukcję bezpieczeństwa i wcześniej sprawdził, gdzie w pobliżu jego domu znajduje się najbliższe miejsce schronienia. Zaznaczył też, że każdy powinien umieć założyć opatrunek, bo ta wiedza przydaje się nawet w czasach pokoju.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
Sikorski o zapasach ryżu
– Mam zrobione zapasy ryżu, mam w domu ręczną pompę, mam też zrobione konfitury z owoców z własnego ogrodu – zdradził szef MSZ w rozmowie z "Faktem". Sikorski zachęcił jednocześnie Polaków do zastosowania się do apeli rządu. – Jeśli państwo mówi obywatelowi: słuchaj, czasy są niespokojne, lepiej być przygotowanym, to nie zaszkodzi tego posłuchać – podkreślił.
Szef polskiej dyplomacji odniósł się też do rosnącego zagrożenia ze strony działań hybrydowych. Przypomniał, że Polska doświadczyła już cyberataków wymierzonych w szpitale, system finansowy oraz struktury państwowe.
– Ostatnio, niestety, liczba ataków wzrosła. To jest jeden z tych elementów wojny hybrydowej prowadzonej przez nieżyczliwe nam mocarstwo, które goni w piętkę – ocenił.
Sikorski o propozycji von der Leyen
Sikorski skomentował też pomysł przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, by wprowadzić europejski odpowiednik artykułu 4 Traktatu Północnoatlantyckiego. Pozwala on na pilne konsultacje między państwami członkowskimi NATO w sytuacji, gdy jedno z nich uzna, że jest zagrożone.
– To zwraca uwagę na powagę sytuacji, natomiast nie brakuje nam forów konsultacji – powiedział Sikorski. – Na przykład radę do spraw zagranicznych można zwołać w każdej chwili, czy to fizycznie, czy zdalnie. Spotykamy się, chociażby tutaj, w Nowym Jorku.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.