Gadi Eisenkot spróbuje utworzyć rząd Izraela
Eisenkot otrzymał więcej poparcia niż Netanjahu podczas konsultacji prezydenta z przedstawicielami partii, które zdobyły mandaty. Za jego kandydaturą opowiedziało się 67 deputowanych, a za premierem — 46.
Wybory z 27 października nie przyniosły żadnemu ugrupowaniu większości 61 mandatów. Koalicja Netanjahu zdobyła 53 miejsca, blok Eisenkota i jego syjonistycznych sojuszników — 48, a dwie partie arabskie — rekordowe 19 mandatów.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Eisenkot ma teraz sześć tygodni na sformowanie rządu. Najprawdopodobniej będzie zabiegał o poparcie partii arabskich, co może doprowadzić do rozłamu w jego własnym obozie. Część prawicowych ugrupowań żydowskich zapowiedziała, że nie wejdzie do rządu zależnego od arabskich posłów.
Netanjahu ostro zaatakował pomysł rządu opartego na poparciu partii arabskich. Ostrzegł, że doprowadzi on do "ognia i płomieni na ulicach" oraz określił go mianem "samobójstwa narodowego".
Jeśli Eisenkot nie zdoła utworzyć rządu, prezydent może powierzyć misję kolejnemu politykowi. W razie kolejnych niepowodzeń parlament zostanie rozwiązany, a w Izraelu odbędą się nowe wybory. Do tego czasu Netanjahu pozostanie premierem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.