Wojsko zmienia procedury w sprawie strzelania do wrogich obiektów
— Wszyscy wiemy, że zagrożenie ze Wschodu jest realne. (...) Dowódca Operacyjny gen. Ireneusz Nowak podjął decyzję o zmianie procedur. To pewne novum w ramach całego NATO. W czasie pokoju identyfikacja przez statki powietrzne ewentualnych wrogich statków powietrznych, dronów czy śmigłowców, odbywa się poprzez kontakt wizualny po to, żeby uniknąć błędów — mówił wiceszef MON, podając przykład cywilnych samolotów albo sojuszniczych myśliwców.
Czytaj nas częściej w Google
— W związku z zagrożeniami zdecydowaliśmy o zmianie. Odchodzimy od identyfikacji wizualnej na rzecz tzw. identyfikacji pozytywnej. Od tej pory, jeśli pilot będzie miał kilka czynników, które świadczą o tym, że to może być wrogi statek powietrzny, np. odczyt radarowy, wlot do strefy objęty zakazem lotu, informacje od strony ukraińskiej, będzie mógł użyć uzbrojenia z dystansu, wykorzystując do tego systemy samolotu czy śmigłowca — przekazał Tomczyk.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.