Afera po interwencji rzeczniczki praw dziecka. Nowe informacje o rodzinie. "Niebieska karta oraz nadzór sądowy"
Portal Zero.pl opisał jedną z interwencji rzeczniczki praw dziecka, po której, pomimo sprzeciwu sądu oraz policji, rodzicom odebrano dwójkę dzieci i umieszczono w domu dziecka. Powodem miało być krzyknięcie przez matkę na wbiegającego na ulicę potomka i kilka wulgaryzmów skierowanych w stronę Moniki Horny-Cieślak.
Do sprawy odniosła się Komenda Stołeczna Policji. Jak poinformowała w komunikacie, 15 sierpnia br. (dzień po zdarzeniu) w komendzie odbyło się "spotkanie o charakterze roboczym, które dotyczyło sytuacji rodziny oraz kwestii związanych z bezpieczeństwem małoletnich".
Czytaj nas częściej w Google
Nie miało ono charakteru decyzyjnego w zakresie zastosowania przez policję środków przewidzianych w ustawie. [...] Podkreślamy, że ocena sytuacji rodziny przez policję nie opierała się wyłącznie na okolicznościach jednego zdarzenia, mającego miejsce w piątek, 13 sierpnia, na warszawskiej Białołęce.
— czytamy w komunikacie Komendy Stołecznej Policji.
Burza po interwencji rzeczniczki praw dziecka. Policja reaguje w sprawie rodziny
Policja podkreśla, że w sprawach związanych z bezpieczeństwem dzieci analizuje informacje dostępne od różnych podmiotów. Zwraca uwagę, że w przypadku tej rodziny istotnym elementem oceny były również informacje dotyczące jej wcześniejszej sytuacji, w tym związane z jej poprzednimi miejscami pobytu, ponieważ się przeprowadzała.
Wobec rodziny prowadzona była już procedura interdyscyplinarna, Niebieska Karta oraz sprawowany był nad nią nadzór sądowy. Rodzina była objęta opieką Ośrodka Pomocy Społecznej oraz nadzorem ze strony zespołów interdyscyplinarnych w dwóch dzielnicach, gdzie wcześniej zamieszkiwała
— poinformowała policja.
Afera po interwencji rzeczniczki praw dziecka. Będzie wniosek o jej odwołanie
Do sytuacji odnieśli się członkowie klubu Rozwój Plus. Marcin Horała we wpisie na platformie X określił rzeczniczkę praw dziecka Monikę Hornę-Cieślak mianem "niebezpiecznej kobiety" i zapowiedział, że klub Rozwój Plus złoży wniosek o jej odwołanie.
Działania w sprawie odwołania rzeczniczki zapowiedział również lider Konfederacji.
Będziemy zbierać podpisy pod odwołaniem Moniki Hornej-Cieślak ze stanowiska rzecznika praw dziecka
— napisał na platformie X Sławomir Mentzen.
Rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak reaguje na burzę. Odpiera zarzuty
Nie zgadzam się na marginalizowane przemocy wobec dzieci i każdym takim zachowaniom będę się stanowczo sprzeciwiać
— napisała Monika Horna-Cieślak.
Rzeczniczka praw dziecka twierdzi, że była "świadkiem stosowania przemocy fizycznej i psychicznej wobec kilkuletnich dzieci w miejscu publicznym". Dlatego postanowiła wezwać policję.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.