"Musimy iść tą drogą". Merz chce ostrych zmian w emeryturach
- Merz domaga się reformy emerytalnej – pierwsze czytanie projektu ustawy ma odbyć się jeszcze w tym roku, ostatnie na początku 2027 r.
- Kanclerz skrytykował SPD za odchodzenie od zapisów umowy koalicyjnej i ostrzegł przed tworzeniem rządów mniejszościowych.
- CDU odnotowała ostatnio poważne straty w wyborach landowych – w Meklemburgii-Pomorzu Przednim po raz pierwszy w historii nie przekroczyła progu wyborczego.
Friedrich Merz nie ukrywał powagi sytuacji. Wskazał konkretne obszary wymagające pilnych zmian: systemy ubezpieczeń zdrowotnych, opieki długoterminowej oraz rynek pracy. Podkreślił, że planowane reformy "wstrząsają krajem i partią", ale trwały spokój wróci dopiero wtedy, gdy zostaną wprowadzone w życie.
– Musimy iść dalej drogą, która doprowadzi nas do tego punktu – powiedział Merz.
Reforma emerytalna na wyścigu z czasem
Kluczowym punktem wystąpienia kanclerza była reforma systemu emerytalnego. Merz zapowiedział, że CDU chce, by rząd uchwalił stosowną decyzję jeszcze przed końcem bieżącego roku. Propozycje opierają się na rekomendacjach komisji eksperckiej i zakładają m.in. zniesienie możliwości przejścia na emeryturę przy długim stażu pracy. Temu rozwiązaniu sprzeciwiają się koalicyjna SPD oraz kilku chadeckich premierów landów, co według agencji dpa komplikuje dalsze prace legislacyjne.
Merz nie szczędził też słów krytyki pod adresem swojego koalicyjnego partnera. Zarzucił socjaldemokratom dążenie do kolejnych ustępstw kosztem chadeków i przypomniał, że to CDU jest dominującym partnerem koalicji.
– Umowa koalicyjna to nie jest punkt wyjścia do dalszych kompromisów na naszą niekorzyść, tylko absolutne minimum, na które umówiliśmy się z SPD i które jest konieczne, by popchnąć kraj do przodu – powiedział Merz.
Kanclerz odrzucił też spekulacje o zastąpieniu obecnej koalicji rządem mniejszościowym, nazywając je zagrożeniem dla stabilności Niemiec.
Przemówienie Merza odbyło się w trudnym dla niego momencie – w społeczeństwie rośnie niezadowolenie z pracy gabinetu, a wyniki wyborów landowych i lokalnych okazały się dla CDU wyraźnie niekorzystne. Na zjeździe przemawiali również premier Nadrenii Północnej-Westfalii Hendrik Wüst i premier Bawarii Markus Söder – obaj nieoficjalnie wymieniani jako potencjalni następcy obecnego kanclerza.
Merz zaapelował też o jedność w obliczu zagrożeń zewnętrznych. Wezwał do dalszego wspierania Ukrainy i odrzucenia skrajnych ugrupowań po obu stronach sceny politycznej. Skrytykował SPD i Zielonych za negocjacje koalicyjne z Lewicą – partią oskarżaną o antysemityzm – na poziomie berlińskiego kraju związkowego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.