Daily MaverickGREEN LUNG BOOST: Turning the corner — steady revival of Nelson Mandela Bay’s oldest parkESPN DeportesSituación de los equipos de cara a los playoffsESPNCubs' Crow-Armstrong becomes 7th to join 40 HR-40 SB clubBBC SportODI CricketThe Jerusalem PostYemen's Houthis claim to have launched missiles, drones at Riyadh, Aramco facilities in Yanbu경향신문[미중 정상회담] 시진핑 “대만 독립 반대 표명 요청”···한반도 문제도 논의SBS 뉴스16년 만의 국빈방문…"한국·멕시코, 협력 성과 지속 발굴"Global NewsMore than 60K people access food banks in Manitoba each month, report saysEl TiempoRector aseguró que ya habló con docente que pidió dibujar banderas del Eln y las Farc en Norte de Santander: ‘Probablemente el video esté editado’ABC News (Australia)Pumpkin mosaic of David Attenborough breaks world recordInquirerRidon tells critics of Senate ruling: Here’s tissue for your tearsCBS NewsHawaii under another hurricane watch as new storm closes in
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, September 24, 2026

Kto mówi prawdę? Burza wokół głośnej interwencji Hornej-Cieślak

Translate

Monika Horna-Cieślak sugerowała w mediach, że dzieci odebrane rodzicom po jej interwencji na ulicy nadal nie przebywają z nimi. Tymczasem rodzina pojawiła się w redakcji Kanału Zero i potwierdziła, że dzieci są już w domu, co stoi w sprzeczności z wypowiedziami rzeczniczki praw dziecka i jej biura prasowego. Horna-Cieślak odniosła się do sprawy. "Jesteśmy w posiadaniu stosownych dokumentów" – napisała na X.

Monika Horna-Cieślak

Monika Horna-Cieślak

Źródło zdjęć: © East News | Adam Burakowski

Paulina Ciesielska

"W każdej sprawie prowadzonej przez Biuro Rzecznika Praw Dziecka wiedzę o miejscu przebywania dzieci Biuro czerpie z dokumentów przekazywanych przez inne właściwe służby, instytucje lub organy" – pisze na X Monika Horna-Cieślak. "Biuro Rzecznika Praw Dziecka przekazało wyłącznie (w dacie udzielania informacji), że dzieci przebywają poza środowiskiem domowym. Jesteśmy w posiadaniu stosownych dokumentów" – dodała we wpisie na X.

DLA CIEBIE

30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii

Sprawa dotyczy incydentu z 14 sierpnia 2026 r. na warszawskiej Białołęce, gdy Monika Horna-Cieślak była świadkiem sytuacji, w której matka szarpnęła dziecko usiłujące wbiec na jezdnię. Kobieta tłumaczyła swoją reakcję strachem o bezpieczeństwo dziecka. Po zdarzeniu miała też obrazić rzeczniczkę praw dziecka. Według ustaleń portalu Zero.pl, pomimo że zarówno policja, jak i kurator nie stwierdzili podstaw do natychmiastowego odebrania dzieci, a sąd rodzinny zarządził jedynie pilny wywiad środowiskowy, ostatecznie doszło do nadzwyczajnego spotkania z udziałem RPD i Komendanta Stołecznego Policji. W jego efekcie wobec rodziców zastosowano nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się do dzieci, a trzy- i czterolatek trafili do placówki opiekuńczo-wychowawczej.

– Gdy po publikacji Zero.pl pojawiły się pytania o aktualny los dzieci, rzeczniczka praw dziecka wypowiedziała się na antenie Polsat News: – Mogę powiedzieć panu redaktorowi jedną rzecz, która jest najlepszym podsumowaniem tej sprawy. Dzieci obecnie nie znajdują się w domu; ich sytuacja jest niestabilna – mówiła Monika Horna-Cieślak na antenie.

Podobne sugestie Horna-Cieślak kierowała podczas wywiadu z innymi mediami.

Tymczasem rodzina z dziećmi pojawiła się w czwartek w redakcji Kanału Zero i poinformowała, że dzieci są z rodzicami w domu.

Sąd wcześniej nakazał natychmiastowy powrót dzieci i w uzasadnieniu bardzo krytycznie ocenił cały przebieg sprawy. Policjantka zeznała, że w momencie podejmowania decyzji o zastosowaniu nakazu nie widziała ani dzieci, ani ich rodziców, i przyznała, że po raz pierwszy w kilkuletniej karierze zetknęła się z tak nadzwyczajnymi działaniami wobec jednej rodziny. Sąd zwrócił uwagę na możliwość wykorzystania autorytetu urzędu RPD do forsowania tezy o konieczności odebrania dzieci, a argument o dwóch zamkniętych butelkach piwa znalezionych w mieszkaniu określił jako "całkowicie chybiony i wręcz absurdalny".

Mateusz Cieślak

Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.