Ławrow o inwazji na Ukrainę. "Nie zamierzamy przerywać"
W długim wystąpieniu rosyjski minister oskarżył europejskich przywódców o sprowokowanie wojny, twierdząc, że gdyby nie oni, Ukraina nadal miałaby dziś granice z 1991 r.
Oskarżył też Europę o doprowadzenie do upadku "porozumienia z Anchorage", do jakiego rzekomo doszło w sierpniu 2025 roku podczas spotkania przywódców USA i Rosji, Donalda Trumpa i Władimira Putina, na Alasce.
"Nie zamierzamy robić przerwy". Ławrow o inwazji Rosji na Ukrainę
- Chciałbym powtórzyć, że nie zamierzamy robić przerwy w naszej specjalnej operacji wojskowej. Europa (...) po prostu chce zrobić przerwę i wykorzystać ją, aby dozbroić kijowski reżim, który wyraźnie i bezczelnie stosuje metody terrorystyczne - powiedział Ławrow, występując w Radzie tuż po spotkaniu z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio.
W środę na marginesie 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ doszło do spotkania Ławrowa z sekretarzem stanu USA Marco Rubio który stwierdził, że Rosja i Ukraina wyraziły zainteresowanie "ograniczonym zawieszeniem broni".
ZOBACZ: Władimir Putin zaproszony na szczyt G20. "Mamy nadzieję, że przyjmie"
- Myślę, że obie strony wyraziły zainteresowanie pewnym ograniczonym zawieszeniem broni, które obejmowałoby kwestie zboża i energii. Jest to coś, co może się wydarzyć (...) To nie skończy wojny, ale myślę, że pod pewnymi względami może potencjalnie złagodzić część globalnych napięć i presji odczuwanych w związku z wojną. Dlatego zawsze jesteśmy otwarci na rozważenie takiej możliwości - zadeklarował Rubio.
W rozmowie z dziennikarzami po spotkaniu z Ławrowem Rubio zaznaczył, że Rosja i Ukraina zidentyfikowały energetykę jako strategiczne cele swoich działań wojennych.
- W przypadku ropy i gazu ma to wpływ na cały świat, a w przypadku Ukrainy ma bardzo realny i natychmiastowy wpływ na codzienne życie ludzi - podkreślił.
Głos Chin na forum ONZ. "Działamy wyłącznie w sposób sprzyjający pokojowi"
Wcześniej Ławrow zapowiadał, że rozmowa będzie dotyczyła roli USA jako pośrednika w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie. We wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył po spotkaniu z przywódcą USA Donaldem Trumpem, że Kijów jest gotowy na każdy format rozejmu dotyczącego ochrony systemu energetycznego. Zapowiedział, że Stany Zjednoczone przekażą odpowiednie sygnały stronie rosyjskiej.
ZOBACZ: "Nie wygracie tego". Prezydent Finlandii apeluje do Putina
Podczas środowej debaty głos zabrał też m.in. stały przedstawiciel Chin w ONZ Fu Cong. Chiński ambasador wezwał obie strony konfliktu do "powściągliwości" i "zakończenia walk tak szybko jak to możliwe". Fu przypomniał stanowisko Pekinu, który opowiada się za poszanowaniem integralności terytorialnej wszystkich krajów, zasad Karty Narodów Zjednoczonych, "uzasadnionych obaw dotyczących bezpieczeństwa" i negocjacji pokojowych.
Stwierdził też, że Chiny, będące głównym dostawcą sprzętu podwójnego przeznaczenia i importerem rosyjskiej ropy i gazu, nie są stroną w wojnie. - Działamy wyłącznie w sposób sprzyjający pokojowi i od ponad czterech lat nieustannie pracujemy nad promowaniem rozmów pokojowych - oświadczył.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.