"Samobójcza strategia". Ekspert wskazał na lekcję z krakowskiej kampanii

W programie "Tłit" WP prof. Jarosław Flis ocenia, że angażowanie premiera i rządu w lokalną kampanię wyborczą przynosi kandydatom efekt odwrotny do zamierzonego. Zdaniem socjologa obietnice uzależniające inwestycje od wygranej reprezentanta partii rządzącej są odbierane przez wyborców jako wyraz pogardy.
Obecność polityków partii rządzącej w kampaniach samorządowych nie przekłada się na sukces lokalnych kandydatów. W programie "Tłit" WP prof. Jarosław Flis odniósł się do krakowskiej kampanii wyborczej i angażowania w nią Donalda Tuska na etapie drugiej tury.
– To jest samobójcza strategia – powiedział socjolog, oceniając próby lewarowania kandydatów przez centralę. Zaznaczył, że przypominanie wyborcom o przynależności do partii rządzącej jest proszeniem się o porażkę, ponieważ kandydaci często płacą polityczną cenę za działania rządu.
Pieniądze na metro i opór wyborców
Ekspert odniósł się również do argumentów podnoszonych w kampanii, według których wybór kandydata bliskiego władzy gwarantuje miastu fundusze na kluczowe inwestycje. W Krakowie dyskutowanym przykładem jest budowa metra, na które rządowe środki miałaby pozyskać Monika Piątkowska, przekonując, że Łukasz Gibała tych pieniędzy nie załatwi. Według prof. Flisa takie postawienie sprawy budzi sprzeciw mieszkańców.
Tłumaczył, że wyborcy odbierają to jako komunikat, w którym władza troszczy się wyłącznie o swoich partyjnych kolegów, warunkując przekazanie pieniędzy dla miasta wynikiem wyborów.
– To jest tak naprawdę okazanie komuś pogardy – stwierdził gość programu "Tłit".
Lekcja z krakowskiej przeszłości
Na poparcie swojej tezy prof. Flis przywołał wybory na prezydenta Krakowa z 2010 r., w których zmierzyli się Stanisław Kracik i Jacek Majchrowski. Z relacji socjologa wynika, że przed drugą turą niektórzy wyborcy przyznawali, iż Kracik byłby lepszym prezydentem. Mimo to nie oddawali na niego głosu z jednego powodu: nie chcieli dopuścić do sytuacji, w której Donald Tusk zyskałby powód do ogłoszenia, że Platforma Obywatelska przejęła Kraków. Zdaniem prof. Flisa to udowadnia, że motywacje głosujących są jasne, dlatego kandydaci pragnący zwycięstwa powinni prosić przedstawicieli rządu o trzymanie się z daleka od ich lokalnych kampanii.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.