W kilka dni zarobisz więcej niż w miesiąc na etacie? Dobry moment na podreperowanie budżetu

Zbliżający się dzień Wszystkich Świętych to okres wzmożonej aktywności gospodarczej. Handel zniczami, kwiatami i usługi sprzątania grobów napędzają rynek pracy sezonowej. „Kto kupi towar wcześniej u producenta lub w hurtowni i znajdzie dobre miejsce przy cmentarzu, może w ciągu kilku dni zarobić więcej niż przez miesiąc na etacie” – mówi Krzysztof Inglot z Personnel Service.
Zdj. ilustracyjne /Shutterstock
Polska potęgą w eksporcie zniczy i sztucznych kwiatów
Jak wynika z najnowszego raportu Personnel Service, w 2025 roku Polska wyeksportowała znicze i świece o wartości blisko 3 miliardów złotych. To aż 16,3 procent światowego eksportu tych produktów. To plasuje nasz kraj na trzecim miejscu na świecie i pierwszym w Europie. Ponad jedna trzecia eksportowanych zniczy i świec trafia do Niemiec, a kolejne rynki zbytu to Holandia, Belgia, Rumunia i Czechy. W ubiegłym roku za granicę wysłano aż 263 tysiące ton tych produktów.
Polska zajmuje również czwarte miejsce na świecie w eksporcie sztucznych kwiatów. Wartość tego rynku w 2025 roku wyniosła 199 milionów złotych, co oznacza wzrost o 65 procent w porównaniu z rokiem poprzednim. Najwięcej polskich sztucznych kwiatów trafia do Niemiec, Czech i Słowacji.
Sezon na pracę tymczasową
Produkcja wkładów, szkła i dekoracji na Wszystkich Świętych rusza już latem, a w sierpniu i wrześniu zakłady intensywnie poszukują dodatkowych pracowników. Październik to czas największej aktywności magazynów i firm transportowych, które rozwożą towar do sieci handlowych, hurtowni i punktów przy cmentarzach.
Kiedy my kupujemy znicze i kwiaty, sezon w fabrykach właściwie się kończy. Pracodawcy z branży zaczynają rekrutować już w wakacje. Bez pracy sezonowej i tymczasowej wiele zakładów nie zrealizowałoby zamówień, także tych eksportowych – podkreśla Krzysztof Inglot z Personnel Service.
Legalny zarobek bez firmy
Eksperci zwracają uwagę, że sprzedaż kwiatów i zniczy czy sprzątanie grobów to zajęcia, które osoby prywatne mogą wykonywać legalnie, bez konieczności zakładania działalności gospodarczej. Umożliwia to działalność nierejestrowana, która od 2026 roku pozwala na osiągnięcie przychodu do 10 813,50 zł kwartalnie (czyli 75 proc. płacy minimalnej za każdy miesiąc kwartału).
Kto kupi towar wcześniej u producenta lub w hurtowni i znajdzie dobre miejsce przy cmentarzu, może w ciągu kilku dni zarobić więcej niż przez miesiąc na etacie. Trzeba jednak pamiętać, że limit 10 813,50 zł dotyczy przychodu, a nie zysku. Przy dobrej sprzedaży można go przekroczyć w kilka dni i wtedy trzeba zarejestrować firmę – zaznacza Inglot.
Ile można zarobić przed 1 listopada?
Mycie i porządkowanie nagrobków to jedno z najpopularniejszych zajęć dorywczych przed Wszystkimi Świętymi. Za sprzątanie pojedynczego grobu trzeba zapłacić zwykle od 80 do 200 zł. Na Pomorzu ceny wahają się od 80 do 120 zł za grób pojedynczy, 110-150 zł za podwójny oraz do 190 zł za grobowiec rodzinny. W Warszawie i Krakowie ceny są wyższe – kompleksowa usługa przy pojedynczym nagrobku kosztuje 149-249 zł, a niektórzy wykonawcy liczą nawet 100-150 zł za godzinę pracy. Gruntowne czyszczenie z impregnacją kamienia to wydatek 250-350 zł, a w przypadku nagrobków z lastryka nawet 350-450 zł.
Handel przy cmentarzach w tych dniach przeżywa prawdziwe oblężenie. Najlepiej sprzedają się chryzantemy, znicze, wkłady, ale także zapalniczki, zapałki i stroiki. „Sprzedawcy zarabiają na różnicy cen. Chryzantema w doniczce kosztuje u producenta 15-30 zł, natomiast przy cmentarzu jej cena może sięgać 30-70 zł. Przykładowo: sprzedawca, który kupi 100 chryzantem u producenta i sprzeda je o 20 zł drożej, zarobi na samych kwiatach ok. 2 tys. zł” – szacują eksperci.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.