Nowe informacje dotyczące niedoszłego zamachowca. Kierwiński ujawnia
Do zatrzymania doszło w niedzielę około godziny 16. Dolnośląscy policjanci weszli do mieszkania podejrzanego, gdzie zabezpieczono przedmioty mogące stwarzać niebezpieczeństwo.
Kluczowy sygnał od informatora
Jak ujawnił szef MSWiA, sygnał o realnym zagrożeniu wpłynął do Służby Ochrony Państwa bezpośrednio od informatora, który precyzyjnie wskazał osobę planującą atak.
DLA CIEBIE
Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto
DLA CIEBIE
– Człowiek, który nas o tym poinformował, przekazał dokładne informacje, kto chce takiego niecnego aktu się dopuścić. Służby od pierwszych chwil rozpoczęły intensywną pracę, która zakończyła się zatrzymaniem tego jegomościa – relacjonował Marcin Kierwiński.
Do działań natychmiast zaangażowano funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz SOP. Równolegle z działaniami w terenie prowadzono weryfikację i dogłębną analizę wpisów publikowanych przez mężczyznę w internecie.
"Sytuacja była poważniejsza"
Minister odniósł się również do pojawiających się w przestrzeni publicznej głosów bagatelizujących incydent. Zaznaczył, że choć osoby publiczne nieustannie spotykają się z agresją słowną, w tym przypadku służby uznały ryzyko za bezpośrednie i wykraczające poza standardowe schematy.
– Ucinając wszelkie wątpliwości: politycy bardzo często dostają różnego rodzaju groźby. Sam dostaję ich bardzo wiele, ale zdaniem służb ta sytuacja była po prostu poważniejsza. Stąd tak wytężona praca policji, ABW i SOP – podkreślił szef resortu spraw wewnętrznych.
Radykalizm w sieci i kwestia obcych wpływów
Śledczy badają obecnie przeszłość 60-latka, jego kontakty oraz aktywność w mediach społecznościowych. Z ustaleń wynika, że zatrzymany aktywnie udzielał się w grupach o skrajnych poglądach.
– Raczej wydaje się, że jest to człowiek z bardzo radykalnych grup, nawiązujący bardzo radykalne kontakty poprzez internet. Była to osoba posługująca się nienawistnym językiem, wzywająca do przemocy i nienawiści w życiu publicznym – opisywał Kierwiński.
Pytany o to, czy sprawdzany jest wątek inspiracji przez obce służby, m.in. rosyjskie, minister zaznaczył, że standardowo bada się wszystkie hipotezy, lecz na ten moment "jest za wcześnie, by twierdzić, że w grę wchodzą wątki obce". Szef MSWiA zastrzegł też, że nie chce spekulować na temat ewentualnych afiliacji czy motywacji politycznych sprawcy do czasu zakończenia pierwszych czynności procesowych.
Co z ochroną najważniejszych osób w państwie?
W rozmowie padło także pytanie o ewentualne wzmocnienie ochrony szefa rządu i wicepremiera. Kierwiński jednoznacznie podkreślił, że decyzje w tej materii leżą wyłącznie w gestii profesjonalistów, a nie polityków.
– Na bieżąco każda tego typu sytuacja jest analizowana i szefostwo SOP podejmie decyzję. Natomiast wydaje mi się, że zarówno premier, jak i prezydent są dobrze chronieni. To są osoby, które mają ustawowo największą ochronę – podsumował minister.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.