Adam Glapiński dostał podwyżkę. Prezes NBP zarobi prawie 200 tys. zł więcej

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 6 października (12:21)
Adam Glapiński dostał kolejną podwyżkę. Po dwóch latach od poprzedniej zmiany wynagrodzenie prezesa Narodowego Banku Polskiego ponownie idzie w górę. Uchwała zarządu NBP w tej sprawie została już opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej, a nowe zasady obowiązują od 1 października. Jak wyliczył portal WP, w przyszłym roku roczne zarobki szefa banku centralnego będą wyższe o blisko 200 tys. zł.
Adam Glapiński, fot. Tytus Żmijewski /PAP
Adam Glapiński dostał podwyżkę. Ile zarobi prezes NBP?
Sednem zmian jest podniesienie comiesięcznej premii przysługującej prezesowi NBP. Zgodnie z nowymi zasadami jej wysokość wzrasta ze 130 do 150 proc. wynagrodzenia. W praktyce oznacza to około 5 tys. zł więcej miesięcznie. Łączne wynagrodzenie Adama Glapińskiego zwiększa się tym samym o blisko 9 proc.
Formalnie projekt uchwały przygotował dyrektor Departamentu Kadr NBP. Prezes banku centralnego, jako przewodniczący zarządu, zaakceptował przedstawiony wniosek. Nowe zasady weszły w życie 1 października, dlatego podwyżka obowiązuje już w tym miesiącu.
Dlaczego podwyżka premii tak mocno podnosi zarobki?
System wynagradzania prezesa NBP jest nietypowy. Podstawowa część jego pensji jest związana z przepisami dotyczącymi tzw. „erki”, czyli grupy najważniejszych osób w państwie, których wynagrodzenia są określone w przepisach.
Prezes NBP otrzymuje wynagrodzenie na poziomie powiązanym z pensjami m.in. marszałków Sejmu i Senatu oraz premiera. W jego przypadku podstawę stanowi wielokrotność kwoty bazowej oraz dodatek funkcyjny i dodatek za wysługę lat.
To jednak nie wszystko. Osobne regulacje obowiązujące w NBP przewidują dodatkową, comiesięczną premię. Do tej pory wynosiła ona 130 proc. wynagrodzenia wynikającego z przepisów. Po zmianie jest to 150 proc. W efekcie obecne miesięczne wynagrodzenie prezesa NBP sięga około 59 tys. zł brutto.
Do tego dochodzą kwartalne nagrody
Na tym system się nie kończy. Prezes NBP otrzymuje także kwartalne nagrody, których wysokość wynosi od równowartości trzech miesięcznych wynagrodzeń w pierwszym kwartale do 4,5 miesięcznego wynagrodzenia w kwartale czwartym. W rezultacie roczne zarobki prezesa banku centralnego osiągają poziom przekraczający 1,5 mln zł.
W 2025 roku Adam Glapiński miał zarobić około 1,591 mln zł. Według wyliczeń uwzględniających tegoroczne zmiany jego tegoroczne zarobki mogą wynieść około 1,64 mln zł. Jeszcze większa różnica pojawi się w przyszłym roku.
Blisko 200 tys. zł więcej w ciągu roku
Od 1 stycznia 2027 roku wynagrodzenia osób objętych systemem „erki” wzrosną dodatkowo o 3 proc. Oznacza to, że na podwyżkę wynagrodzenia prezesa NBP złożą się dwa elementy: październikowa zmiana wysokości premii oraz przyszłoroczny wzrost związany z kwotą bazową.
Według wyliczeń WP w 2027 roku Adam Glapiński może zarobić łącznie ponad 1,8 mln zł. Oznaczałoby to około 200 tys. zł więcej niż w 2026 roku.
Podwyżki także dla władz NBP i RPP
Zmiana nie dotyczy wyłącznie prezesa NBP. Uchwała przewiduje także wyższe wynagrodzenia dla pierwszego zastępcy prezesa oraz wiceprezesa NBP.
Pierwsze stanowisko jest obecnie nieobsadzone. Z kolei kadencja wiceprezesa Adama Lipińskiego kończy się w listopadzie.
Zmiany w systemie wynagrodzeń mają także przełożenie na zarobki członków Rady Polityki Pieniężnej. Ich podwyżki będą jednak mniejsze niż w przypadku prezesa NBP.
NIK wcześniej zwracała uwagę na zasady wynagradzania
System wynagrodzeń w NBP od lat budzi kontrowersje. Najwyższa Izba Kontroli zwracała uwagę na nieprzejrzystość zasad ustalania wynagrodzenia prezesa banku centralnego.
W obronie wysokich zarobków wskazywano natomiast na rangę stanowiska oraz porównania z wynagrodzeniami szefów innych banków centralnych. Adam Glapiński zarabia mniej niż prezes Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde, ale jego wynagrodzenie jest wyższe niż wynagrodzenie szefa amerykańskiej Rezerwy Federalnej.
Co z Trybunałem Stanu dla Glapińskiego?
Termin zmiany wynagrodzeń jest szczególny także z powodów politycznych. Adam Glapiński pozostaje w centrum sporu dotyczącego przyszłości kierownictwa Narodowego Banku Polskiego.
We wtorek, 6 października, sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej ocenia zebrany materiał dowodowy dotyczący wniosku o pociągnięcie prezesa NBP do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu. Komisja zajmuje się również projektem swojego sprawozdania.
W sprawie przesłuchano już ponad 50 świadków. Komisja ma w najbliższych dniach przejść do finalizacji prac nad sprawozdaniem. Jednym z elementów debaty dotyczącej prezesa NBP są również zasady przyznawania mu wynagrodzenia, premii i nagród.
Tymczasem sama podwyżka wynagrodzeń kierownictwa banku centralnego już obowiązuje.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.