Wezwali go do urzędu, jako kuriera z autem. "Obowiązek z ustawy o obronie ojczyzny"
Ustawa o obronie ojczyzny podpisana przez prezydenta (18.03.2022)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Gold Picture/Shutterstock
- Pismo dostałem w maju. Była w nim informacja, że 13 października o godzinie 15.30 mam się stawić w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w związku z "obowiązkiem wykonania świadczenia osobistego". W opisie tego świadczenia przeczytałem, że stawić ma się "kurier wraz z posiadanym pojazdem samochodowym". Dalej napisane było, że świadczenia mam wykonać na rzecz urzędu miasta i zajmie to trzy godziny - opowiada nam pan Piotr, który jest lubelskim taksówkarzem.
W piśmie była też mowa o tym, że obowiązek wynika z Ustawy o obronie Ojczyzny i uchylenie się od niego podlega karze aresztu albo grzywny.
Sądził, że będzie musiał jeździć po mieście
- Przypuszczam, że zostałem wybrany dlatego, że mam kilka licencji związanych z przewozem ludzi. Oprócz tego, że jestem taksówkarzem, jeżdżę też autobusem oraz ciężarówką - mówi nam pan Piotr.
Był przekonany, że skoro w piśmie jest mowa o tym, że ma wykonać świadczenia jako kurier i stawić się wraz ze swoim autem, przez trzy godziny będzie coś rozwoził. Tak też mówił w rozmowie z portalem jawnylublin.pl, zanim jeszcze pojechał na miejsce. Tam jednak okazało się, że chodzi jedynie o szkolenie.
- Na 15.30 była nas jedna grupa, na 17.30 kolejna. Samo szkolenie zajęło jakieś półtorej godziny. Mówili nam, że w razie wybuchu wojny mamy wozić karty mobilizacyjne żołnierzom rezerwy. Była też mowa o tym, że jeśli takiej osoby nie zastaniemy pod danym adresem, mamy zostawić kartę mobilizacyjną na przykład u sąsiada - opowiada taksówkarz.
Plan Akcji Kurierskiej jako dokument niejawny
Justyna Góźdź, rzeczniczka prezydenta Lublina, wyjaśnia że nałożenie obowiązku wykonania świadczenia osobistego było związane z udziałem w treningu akcji kurierskiej.
"Wynika to z planu ćwiczeń obronnych Miasta Lublin i Wojewody Lubelskiego. Jest to działanie cykliczne, planowane i realizowane raz na kilka lat. Plan Akcji Kurierskiej Urzędu Miasta Lublin, zgodnie z zaleceniami Wojewody Lubelskiego z dnia 27 marca 2025 roku jest dokumentem niejawnym, w związku z powyższym nie możemy udzielić informacji o ilość nałożonych świadczeń na ten dzień" – pisze nam w mailu.
Osoby od 16. do 60. roku życia
Dodaje, że klucz doboru kurierów określa art. 618 ustawy o obronie Ojczyzny, zgodnie z którym "na osoby posiadające obywatelstwo polskie, które ukończyły 16, a nie przekroczyły 60 lat życia, może być nałożony obowiązek świadczeń osobistych, polegających na wykonywaniu różnego rodzaju prac doraźnych na rzecz przygotowania obrony państwa albo zwalczania klęsk żywiołowych, likwidacji ich skutków oraz zarządzania kryzysowego".
"Treningi akcji kurierskiej są zamierzeniem cyklicznym, realizowanym po otrzymaniu na ten cel środków finansowych od Wojewody Lubelskiego" – zaznacza rzeczniczka.
Nie było informacji, że to tylko szkolenie
Natomiast pan Piotr dziwi się, dlaczego w piśmie, które dostał nie było wspomniane, że ma być to tylko szkolenie, a nie jeżdżenie taksówką po mieście przez trzy godziny.
- Nie wiem też jak będzie ze zwrotem kosztów. Poświęciłem czas nie tylko na same szkolenie, ale też na dojazd do PWiK. A dlaczego to wszystko działo się w przedsiębiorstwie zajmującym się wodociągami i kanalizacją? Pewnie dlatego, że to komórka należąca do urzędu miasta i mają tam sporą salę konferencyjną - mówi Pan Piotr.
Urząd miasta: jeżdżenie po mieście byłoby niecelowe
Justyna Góźdź, rzeczniczka prezydenta Lublina informuje, że kurierom wytłumaczono jakie mają zadania i w jaki sposób powinni dostarczyć dokumenty.
- Trening nie obejmował realizacji zadań w terenie, czyli doręczania dokumentów na terenie miasta - zaznacza.
Dodaje, że byłoby to niecelowe, bo istniało ryzyko, że ktoś odbierając kartę ćwiczebną stawiłby się do jednostki wojskowej, co mogłoby wywołać panikę, że została ogłoszona mobilizacja.
- A nic takiego przecież nie ma miejsca. Po drugie, wysłanie kurierów na trasę rodziłoby dodatkowe koszty dla kuriera w związku z użyciem jego pojazdu, co nie miałoby żadnego wpływu na osiągniecie celów szkolenia. Poza tym wysłanie kurierów na trasy niepotrzebnie przedłużyłoby czas treningu nawet o dwie - trzy godziny - podkreśla urzędniczka.
Z przepisów wynika też, że osoby, które stawiły się w urzędzie dostaną ryczałt godzinowy w wysokości 1/178 kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę obowiązującej w grudniu roku poprzedniego (26,2 złotego brutto - red.). Jeśli natomiast wezwanie było w czasie pracy pracownika, kurierowi przysługuje zwrot utraconego wynagrodzenia za pracę. W razie gdyby kurier był w tym czasie na urlopie przysługuje mu świadczenie równe średniemu dziennemu wymiarowi czasu pracy.
Jeśli natomiast ktoś kto dostanie pismo nie będzie mógł stawić się w terminie, jest zobowiązany niezwłocznie powiadomić o tym urząd.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.