Litwa odrzuca polską wersję w sprawie drona. "Mamy dane"
Matulionis krytycznie odniósł się do polskiego stanowiska w rozmowie z agencją BNS. Nie ujawnił jednak szczegółów danych, które mają potwierdzać przebieg lotu drona z Polski na Litwę.
Dron spadł na północy Litwy. Miał należeć do Ukrainy
Czytaj nas częściej w Google
Tamtejsze wojsko informowało w niedzielę rano, że jego radary wykryły obiekt przemieszczający się z kierunku Polski na północ. W związku z zagrożeniem poderwano myśliwce pełniące misję NATO Baltic Air Policing. Z powodu trudnych warunków pogodowych nie udało się jednak dokonać identyfikacji wzrokowej obiektu.
Szczątki drona odnaleziono w rejonie poswolskim na północy Litwy. Maszyna nie eksplodowała, ale jej fragmenty miały uszkodzić przejeżdżający samochód. Nikt nie został ranny.
Litewskie władze ustaliły wstępnie, że był to ukraiński FPV-1. Minister obrony Robertas Kaunas ocenił, że bezzałogowiec był jednym z urządzeń wykorzystywanych podczas ataku na cele w rejonie Petersburga i mógł zboczyć z kursu wskutek działania rosyjskich systemów walki elektronicznej.
Władze Ukrainy wyraziły ubolewanie i zadeklarowały przekazanie Litwie informacji potrzebnych do wyjaśnienia zdarzenia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.