Bombowce USA wycofane z bazy RAF Fairford. Media o powodach
Wielka Brytania. Amerykańskie bombowce B-1 w bazie RAF Fairford
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: NEIL HALL/PAP
Nagłe wycofanie amerykańskich bombowców z brytyjskiej bazy nastąpiło tydzień po zatrzymaniu pięciu mężczyzn w pobliżu bazy Fairford. Mężczyźni zostali zwolnieni za kaucją dzień później, gdy w ich pojazdach nie znaleziono materiałów wybuchowych. 1 października zatrzymano z kolei osobę posiadającą podwójne obywatelstwo brytyjskie i irańskie pod zarzutem przygotowywania zamachów terrorystycznych.
Wszystkie bombowce wycofano z bazy w ciągu weekendu. Wiceprezydent USA J.D. Vance powiedział w poniedziałek, że Pentagon szybko przeniósł bombowce, "kierując się daleko idącą ostrożnością i chęcią ochrony ludzi". Oskarżył Iran o planowanie ataków na Stany Zjednoczone, jednak powstrzymał się od komentowania szczegółów dotyczących najnowszego zagrożenia.
Służby w pobliżu bazy lotniczej RAF Fairford
Źródło: Reuters
"NYT" o powodzie wycofania bombowców
"New York Times" powołując się na swoje źródła napisał, że bombowce zostały wycofane z brytyjskiej bazy ze względu na informacje dotyczące potencjalnego ataku dronami, który miał zostać zlecony przez irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej
Ewentualny atak - jak podkreśliła nowojorska gazeta - był elementem wielopoziomowego planu Iranu, którego cel stanowiło uderzenie w samoloty oraz zabicie części spośród kilkuset amerykańskich żołnierzy i pracowników, stacjonujących w bazie RAF Fairford.
Niektórzy przedstawiciele władz w Waszyngtonie, rozmawiający z "NYT", ocenili, że irański plan był w pewnym stopniu wzorowany na śmiałym ataku na Rosję, przeprowadzonym w ubiegłym roku przez Ukrainę. Kijów przemycił wówczas drony w głąb rosyjskiego terytorium i wystrzelił je z naczep samochodów ciężarowych. Atak ten zniszczył lub uszkodził co najmniej kilkanaście maszyn - w tym wiele rosyjskich bombowców strategicznych zdolnych do przenoszenia broni jądrowej i samoloty wczesnego ostrzegania, znajdujące się na pasach startowych na Syberii.
Rzadko spotykana decyzja
Pospieszna decyzja o wycofaniu bombowców była wysoce nietypowa. Tak nagłe ruchy rzadko przeprowadza się w przypadku baz lotniczych sojuszników, położonych w kraju niebędącym stroną konfliktu, tysiące kilometrów od strefy działań wojennych. Konieczność przebazowania maszyn uznano jednak za tak pilną, że część samolotów wraz z załogami wystartowała, zanim jeszcze zakończono dyslokację powietrznych cystern, mających wspierać ich lot do Stanów Zjednoczonych - poinformowali amerykańscy urzędnicy, cytowani przez "New York Times".
W lipcu irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ostrzegł, że zezwolenie Stanom Zjednoczonym na korzystanie z tej bazy "czyni Londyn odpowiedzialnym" za działania USA. "Każda baza wykorzystywana do przeprowadzania ataków na terytorium Iranu" - zaznaczono w komunikacie IRGC - "stanowi uzasadniony cel dla (irańskich) sił".
Jak podały amerykańskie źródła zaznajomione ze sprawą i cytowane przez "NYT", w połowie września dowódcy wojskowi z USA zostali ostrzeżeni przez służby wywiadowcze, iż baza Fairford była potencjalnym celem ataku inspirowanego przez Iran.
Według wysokiego rangą przedstawiciela władz w Waszyngtonie, Izrael ostrzegł Niemcy, że znajdujące się tam bazy amerykańskie są narażone na podwyższone ryzyko, wskazując w szczególności na bazy lotnicze Spangdahlem i Ramstein - przypomniał amerykański dziennik.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.