Trump ogłosił "wielki dzień dla Ameryki". Koniec operacji w Iraku
Donald Trump poinformował, że ostatni amerykańscy żołnierze opuścili Irak. Prezydent USA uznał zakończenie operacji Inherent Resolve za ważny moment dla Ameryki i podkreślił, że kraj pozostaje pod przywództwem premiera Alego al-Zaidiego, którego popiera.
Iraccy żołnierze świętują wyjazd z kraju żołnierzy amerykańskich
Źródło zdjęć: © PAP
Najważniejsze informacje:
- Pentagon potwierdził zakończenie wycofywania ostatnich amerykańskich żołnierzy z Iraku.
- Operacja Inherent Resolve rozpoczęła się w 2014 r. jako wsparcie dla Iraku w walce z Państwem Islamskim.
- W ostatnich miesiącach w Iraku przebywało ok. 2,5 tys. żołnierzy USA. W szczytowym momencie w 2007 r. amerykański kontyngent liczył ponad 170 tys. osób.
Pentagon poinformował w środę, że ostatni żołnierze uczestniczący w operacji Inherent Resolve opuścili Irak. Misja była wymierzona w dżihadystyczną organizację Państwo Islamskie, określaną także jako IS lub ISIS.
Donald Trump napisał na platformie Truth Social, że wyjazd wojsk oznacza zakończenie wieloletniego zaangażowania Stanów Zjednoczonych.
"Dzisiaj mam przyjemność ogłosić, że ostatnie oddziały amerykańskie opuszczają Irak! Minęło sporo czasu, a to właśnie bardzo złe decyzje wpędziły nas w tę trudną sytuację, ale wkrótce stanie się to częścią historii. To wielki dzień dla Ameryki, a co ważne, opuszczamy Irak, pozostawiając mu wspaniałego nowego premiera, Alego al-Zaidiego – osobę, którą popierałem od samego początku i którą w pełni popieram" - napisał prezydent USA.
W kolejnym wpisie Trump przedstawił operację jako sukces swojej administracji.
"Rozpoczęta w 2003 roku za prezydentury George'a W. Busha, kontynuowana w 2014 roku przez administrację Baracka Husseina Obamy oraz Śpiącego Joe Bidena, operacja Inherent Resolve kończy się w 2026 roku pod przywództwem prezydenta Donalda J. Trumpa. Ten dzień to zwycięstwo Stanów Zjednoczonych, zwycięstwo Iraku oraz zdecydowane zwycięstwo nad ISIS, które zostało całkowicie zniszczone przez administrację Trumpa w pierwszej kadencji, wraz z innymi bardzo złymi i niebezpiecznymi graczami. (...) Wyznaczyłem jasną misję, dałem naszym dowódcom narzędzia do jej zakończenia i nie pozwoliłem, by tymczasowa obecność stała się stałą. Miałem wybór: zostać lub odejść i czułem bez wątpienia, że nadszedł czas, by Ameryka wróciła do domu. Premier Zaidi jest wspaniały i mam nadzieję, że poradzi sobie bardzo dobrze. Przyjechaliśmy walczyć z kalifatem, nie ma już kalifatu, wracamy do domu" - dodał.
Jak zmieniała się obecność wojsk USA
Amerykańska obecność wojskowa w Iraku rozpoczęła się od inwazji w 2003 r. Jej celem było obalenie dyktatora Saddama Husajna. Po zajęciu kraju siły USA wspierały utworzenie rządu zdominowanego przez szyitów i przez kolejne lata walczyły z rebelią.
Amerykanie wycofali się z Iraku pod koniec 2011 r. Niespełna trzy lata później wrócili na prośbę irackiego rządu. Ich zadaniem było wsparcie lokalnych sił w walce z Państwem Islamskim. Wyjście wojsk USA uzgodniono w 2024 r., podczas prezydentury Joe Bidena.
W ostatnich miesiącach przed zakończeniem misji w Iraku stacjonowało ok. 2,5 tys. amerykańskich żołnierzy. Większość przebywała w rejonie kurdyjskiego miasta Irbil oraz w okolicach Bagdadu. Dla porównania, w 2007 r. liczebność amerykańskich sił przekraczała 170 tys. osób.
W ciągu ponad 20 lat obecności wojskowej w Iraku zginęło tam ok. 4,5 tys. Amerykanów. Zakończenie operacji Inherent Resolve zamyka kolejny etap amerykańskiego zaangażowania w tym kraju, rozpoczętego jeszcze przed powstaniem misji przeciwko ISIS.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
oprac. Paweł Buczkowski Dziennikarz Wiadomości Wirtualnej Polski
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.