Ptaki też odczuwają "jet lag". Utrudnia im nawigację
Błotniak łąkowy to jeden z najrzadszych ptaków drapieżnych w Wielkiej Brytanii
Źródło wideo: RSPB/2026 Cable News Network All Rights Reserved
Źródło zdj. gł.: Charlie Fayers/Shutterstock
Podróż do innej strefy czasowej może mieć wpływ na nasze samopoczucie. Często wiąże się ona z nagłym "przestawieniem" zegara biologicznego, szczególnie, jeśli wybraliśmy się daleko od domu. Zjawisko to nosi nazwę jet lagu, a do jego objawów należą zaburzenia snu czy problemy z koncentracją. Jak wynika z badania opublikowanego na łamach czasopisma "Science", zmiana strefy czasowej może doskwierać nie tylko ludziom.
Kilkaset kilometrów w ciągu dnia
W celu zbadania, jak szybkie zmiany strefy czasowej wpływają na ptaki, naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego śledzili loty burzyków północnych (Puffinus puffinus). Ptaki te często pokonują kilkaset kilometrów z miejsca gniazdowania do miejsca żerowania. W ciągu dwóch dekad badacze założyli nadajniki GPS ponad tysiącu osobników i zbierali dane z dalekich, ale jednodniowych podróży.
Burzyk północny (Puffinus puffinus) - zdj. przykładowe
Źródło zdjęcia: Charlie Fayers/Shutterstock
W analizie badacze skupili się na 1837 lotach z zachodu na wschód, gdy gniazdujące na Wyspach Brytyjskich ptaki wracały z żerowisk. Jak się okazało, w momencie powrotu ich zegary biologiczne pozostawały w tyle za czasem lokalnym miejsca, z którego wyruszyły, nawet o około godzinę. Przejawiało się to zboczeniem z przewidywanego kursu nawet o 15 stopni.
Patrick Lewin, główny autor badania, wyjaśnił, że ptasi "jet lag" wynikał z szybkich, wielokrotnych zmian strefy czasowej. Gdy burzyki wylatywały na żer o świcie, ich zegary biologiczne synchronizowały się z czasem lokalnym. Ptaki wykorzystują Słońce jako kompas, jednak gdy przekraczały południki, jego położenie się zmieniało. Gdy wracały, Słońce znajdowało się w innym miejscu niż oczekiwały tego ich zegary biologiczne.
Słońce ważniejsze niż wizualne bodźce
W rozmowie z portalem Science News współautor badania Tim Guilford przyznał, że jedna kwestia szczególnie zaskoczyła badaczy. - Niewielkie błędy w orientacji utrzymywały się nawet wtedy, gdy ptaki miały w zasięgu wzroku teren, który prawdopodobnie był im znany - powiedział. Oznacza to, że pozycja Słońca może mieć kluczową rolę w ich orientacji przestrzennej.
- W przypadku dorosłych burzyków nie miało to większego zdarzenia, bo na każde tysiąc kilometrów błędy wydłużały ich trasę o kolejne pięć - powiedział Lewin - U ptaków, które dopiero rozpoczynają długie loty, takie zmiany (...) mogą skutkować odchyleniami rzędu setek kilometrów, ponieważ nie wykształciły one jeszcze zmysłu orientacji - podsumował.
>>> CZYTAJ TEŻ: Te bakterie są jak zombie. Dla nich śmierć nie oznacza końca
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.