Ukraińskie wojsko zeszło pod ziemię. "Zlikwidowano już ponad 100 okupantów"

Wołodymyr Zełenski poinformował, że w ramach operacji "Wales" zlikwidowano ponad 100 rosyjskich okupantów, a ponad 30 żołnierzy przeciwnika wzięto do niewoli.
Ukraińscy żołnierze z 2. Korpusu Gwardii Narodowej Chartia wykorzystali podziemne gazociągi do szturmu, przesuwając linię frontu o 15 kilometrów w sektorze Kupiańsk.
Prezydent Ukrainy podkreślił, że taktyka wykorzystania podziemnych tuneli została przez ukraińskie wojsko zmodernizowana i uczyniona znacznie bardziej zaawansowaną.
Wołodymyr Zełenski przekazał we wtorek, że ukraińskie wojsko przeprowadziło operację "Wales". Prezydent Ukrainy otrzymał wstępne informacje dotyczące efektów akcji. "Zlikwidowano już ponad 100 rosyjskich okupantów, a ponad 30 schwytano do niewoli" - napisał na platformie X.
Operację "Wales" przeprowadził 2. Korpus Gwardii Narodowej Ukrainy "Chartia". Żołnierze zeszli pod ziemię, a konkretnie do tuneli podziemnych gazociągów. Zełenski wskazał, że wojsko przesunęło się o 15 km w sektorze Kupiańsk.
"Wales". Ukraińskie wojsko prowadzi akcję podziemną
Ukraiński przywódca podkreślił, że pierwotnie podobną strategię stosowali Rosjanie. Wykorzystywali gazociągi, by przemieszczać się na ukraińskie pozycje i przeprowadzać operacje szturmowe. Według Zełenskiego taktyka w wykonaniu ukraińskiego wojska jest na wyższym poziomie.
"Ukraińscy wojownicy z powodzeniem przekształcili tę taktykę, zmodernizowali ją i uczynili znacznie bardziej wyrafinowaną oraz zaawansowaną technologicznie" - przekazał prezydent Ukrainy.
Zełenski dołączył do wpisu nagranie, które wyjaśnia, na czym polegała operacja. Widać na nim również pojmanych przez ukraińskich żołnierzy Rosjan.
"Chronimy życie naszych ludzi, zadajemy straty okupantom i osiągamy nasze cele w sektorze Kupiańsk. Chwała Ukrainie!" - podsumował ukraiński przywódca.
"Polityczny WF": Gra o Trybunał. Będzie wytrychem do omijania wet?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.