"To nasza sprawa i my o tym decydujemy". Europa odpowiada USA
Wedle doniesień "Financial Times" Amerykanie zaproponowali podczas poufnych rozmów w Miami – Steve Witkoff oraz Jared Kushner, zięć prezydenta Donalda Trumpa – aby część z około 260 miliardów euro zamrożonych rosyjskich aktywów państwowych została odmrożona i przetransferowana do nowej, specjalnej struktury finansowej znajdującej się pod bezpośrednią kontrolą Waszyngtonu. Środki te miałyby posłużyć jako element przetargowy w ramach ewentualnego porozumienia pokojowego z Moskwą.
Odpowiedź z Europy była natychmiastowa i zdecydowana. Pomysł został kategorycznie odrzucony zarówno przez przedstawicieli Unii Europejskiej, jak i poszczególne stolice – podaje gazeta.
Propozycja Waszyngtonu wpisuje się w ostatnie działania Stanów Zjednoczonych, które prowadzą do ocieplenia relacji z Rosją – jednocześnie uderzając w Ukrainę. Donald Trump poinformował w zeszłym tygodniu m.in. o zawarciu z Władimirem Putinem umowy na zakup diesla, który miałby – w ocenie Trumpa – wpłynąć na obniżenie cen paliwa w USA.
Jednocześnie – jak wynika z informacji amerykańskich mediów – wewnątrz Białego Domu zapadła decyzja o ograniczeniu dostępności systemu Starshield – wojskowego odpowiednika komercyjnego Starlinka – satelitarnego dostępu do internetu od firmy SpaceX należącej do Elona Muska.
"Rosja musi pokryć koszty"
Zwróciliśmy się zatem w tej sprawie do źródeł związanych z dyplomacją europejskich krajów. "Rosja musi pokryć szkody, które wyrządziła swoją agresywną wojną w Ukrainie. Dla Unii Europejskiej jest jasne, że zamrożone aktywa Banku Centralnego Rosji pozostaną unieruchomione tak długo, aż Rosja zaprzestanie agresji i zapłaci za wyrządzone szkody" – słyszymy ze źródeł związanych z niemieckim MSZ.
"Decyzja w sprawie aktywów zamrożonych w Unii Europejskiej należy wyłącznie do Unii Europejskiej i jej państw członkowskich" – podkreśliło.
Głos w tej sprawie zabrał bezpośrednio kanclerz Friedrich Merz. – To są środki zamrożone w Europie i w Europie powinny pozostać. To nasza sprawa i to my będziemy o tym decydować – powiedział jednoznacznie na marginesie spotkania liderów UE w Brukseli.
Również Helsinki nie mają zamiaru zgadzać się na propozycję USA. W odpowiedzi przekazanej Wirtualnej Polsce przez fińskie MSZ oraz Departament ds. Unii Europejskiej Kancelarii Premiera Finlandii przypomniano o obowiązujących rygorach prawnych.
"Aktywa Banku Centralnego Rosji są unieruchomione w UE na mocy sankcji unijnych, a zakaz ich transferu jest również określony w odrębnym rozporządzeniu UE. Rada Europejska wielokrotnie potwierdzała, że zgodnie z prawem UE aktywa Rosji muszą pozostać unieruchomione, dopóki Rosja nie zakończy swojej agresywnej wojny przeciwko Ukrainie i nie zrekompensuje Ukrainie szkód wyrządzonych przez wojnę" – poinformowało fińskie MSZ.
Przedstawiciele fińskiej dyplomacji dodają również, że Helsinki będą nadal wskazywać na potrzebę znalezienia rozwiązań gwarantujących, że zamrożone aktywa zostaną wykorzystane bezpośrednio do wsparcia i odbudowy Ukrainy.
Szwecja idzie krok dalej
Jeszcze dalej w stanowisku przesłanym redakcji Wirtualnej Polski idzie Szwecja. Biuro Prasowe szwedzkiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych nie tylko kategorycznie przypomina o suwerenności decyzyjnej Unii, ale postuluje twardy i konkretny ruch finansowy na rzecz Kijowa.
"To do UE i jej państw członkowskich należy decyzja o tym, co zrobić z aktywami znajdującymi się w ich jurysdykcji. Szwecja uważa, że UE będzie musiała powrócić do dyskusji na temat tego, w jaki sposób aktywa te mogą być dalej wykorzystywane, zgodnie z prawem międzynarodowym i unijnym, na rzecz Ukrainy i w celu zwiększenia presji na Rosję" – przekazało Wirtualnej Polsce Biuro Prasowe MSZ Szwecji.
Szwedzkie MSZ wskazało na dane zaprezentowane 12 października przez minister spraw zagranicznych Marię Malmer Stenergard na posiedzeniu Rady szefów unijnych dyplomacji. Szefowa szwedzkiej dyplomacji ujawniła wtedy, że bezpośrednie wykorzystanie zamrożonych aktywów niemal podwoiłoby łączne wsparcie netto udzielone Ukrainie przez UE od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji. "Pozwoliłoby to Unii oraz Ukrainie działać z pozycji siły" – wskazano.
"Szwecja uważa, że UE powinna iść dalej w wykorzystaniu zamrożonych aktywów na rzecz Ukrainy i w celu zwiększenia presji na Rosję. Wierzymy, że podjęcie takich kroków w granicach prawa międzynarodowego i unijnego jest możliwe" – czytamy w stanowisku Sztokholmu.
"Jako kolejny krok Szwecja zaproponowała, aby eksperci techniczni Komisji Europejskiej zostali zaproszeni do zbadania, w ścisłej konsultacji z państwami członkowskimi, nowych opcji wykorzystania aktywów na rzecz Ukrainy, gwarantujących, że ryzyko spoczywa na wszystkich państwach członkowskich UE i żaden kraj nie ponosi nieproporcjonalnego ciężaru" – podkreśla szwedzki resort spraw zagranicznych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.