Napisał "Nie bądź taki szybki Bill". Niezwykły dorobek Ludwika Jerzego Kerna
- Ludwik Jerzy Kern zmarł 29 października 2010 r. w Krakowie w wieku 88 lat i został pochowany na Cmentarzu Rakowickim.
- Przez niemal 54 lata był związany z redakcją tygodnika "Przekrój", gdzie prowadził ostatnią stronę i publikował cotygodniowe wiersze.
- Stworzył klasyczne postaci literatury dziecięcej, w tym psa Ferdynanda Wspaniałego, oraz napisał teksty piosenek "Cicha woda" i "Nie bądź taki szybki Bill".
– Ludwik Jerzy Kern był satyrykiem dobrodusznym. Jego satyra nie niszczyła, nie unicestwiała – oceniał w rozmowie z PAP Mieczysław Czuma, redaktor naczelny tygodnika "Przekrój" w latach 1973–2000. Dodał, że autor uczył, wychowywał i oswajał trudną rzeczywistość. Z tekstów Kerna można odtworzyć obyczajowy obraz powojennej Polski.
Ponad pół wieku w redakcji "Przekroju"
Droga Kerna do krakowskiego tygodnika rozpoczęła się w 1948 r. od przypadkowego spotkania z Konstantym Ildefonsem Gałczyńskim na krakowskich Plantach. – Zostałem wyrwany do "Przekroju" właściwie przez przypadek – wspominał autor w 2008 r. na łamach "Nowych Książek".
Pisarz objął redagowanie ostatniej strony pod tytułem "Rozmaitości". Publikował na niej felietony wierszowane aż do 2002 r.
– Siedziałem 54 lata, bez miesiąca, na jednym i tym samym stołku – powiedział Ludwik Jerzy Kern w 2010 r. w rozmowie z "Dziennikiem Polskim". Pracę w zespole określał mianem najmilszego uniwersytetu świata. Jazzu, jak mówił, uczył go Leopold Tyrmand, a polszczyznę studiował u polonistów Jana Błońskiego i Henryka Markiewicza.
"Ferdynand Wspaniały" i estradowe przeboje
Debiut książkowy Kerna nastąpił w 1953 r. wraz z publikacją tomu "Tu są bajki". W okresie stalinizmu pisanie bajek pomagało satyrykom omijać ingerencje cenzury. Aby tekst przeszedł kontrolę urzędników, autorzy tworzyli fikcyjne sugerujące rosyjskie pochodzenie utworów, na przykład "według Czaraputkina".
Międzynarodowy rozgłos przyniosła Kernowi twórczość dla dzieci. Postać Ferdynanda Wspaniałego, psa śniącego o byciu człowiekiem, powstała na podstawie obserwacji własnej suczki Farsy. Książka doczekała się przekładów m.in. na języki japoński, hebrajski, ormiański i estoński.
Sukces finansowy tej publikacji pozwolił autorowi wybudować dom na krakowskim Salwatorze. Pisarz stworzył również postacie słonia Dominika w "Proszę słonia" oraz królika Karampuka. Stale współpracował z pismami "Płomyk" i "Płomyczek".
Kern był też autorem tekstów do piosenek, które weszły do kanonu polskiej muzyki rozrywkowej. Spod jego pióra wyszły słowa takich utworów jak "Cicha woda", "Nie bądź taki szybki Bill", "W kalendarzu jest taki dzień" oraz "Lato, lato". Śpiewali je Maria Koterbska, Halina Kunicka, Mieczysław Fogg i Zbigniew Kurtycz.
Droga z Łodzi do Krakowa
Ludwik Jerzy Kern urodził się w Łodzi przy ulicy Piotrkowskiej 93 jako syn Marii z domu Gertner i Ludwika, nauczyciela łaciny. Zadebiutował w 1938 r. utworem "Szukanie chwili" w "Ilustrowanym Kurierze Codziennym".
Po wybuchu II wojny światowej trafił do Szkoły Podchorążych Kawalerii w Grudziądzu i brał udział w kampanii wrześniowej. Po klęsce pieszo oraz za pomocą przygodnych środków transportu przedarł się przez ogarnięty chaosem kraj i dotarł do okupowanej Warszawy, gdzie przebywali już jego bliscy. Był uczestnikiem powstania warszawskiego.
Po wojnie, w latach 40. podjął pracę w Polskiej Agencji Prasowej w dziale rolnym w Łodzi, jednocześnie publikując pierwsze teksty w "Szpilkach". W 1954 r. ożenił się z aktorką Martą Stebnicką, z którą spędził 56 lat.
"Poza granice tego kraju wyszedłem jako pisarz dla dzieci, nie zaś jako satyryk. Bo kogo w Paryżu interesuje, że stałem kilka godzin w kolejce, by na Dzień Kobiet zdobyć dla żony… kostkę masła. Zacząłem pisać dla dzieci i nie omyliłem się. Moje książki mają tłumaczenia w świecie" – opowiadał Kern.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.