וואלהשני מחבלים שקידמו מתווי טרור נעצרו בכפר קבאטיהDaily MaverickFUTURE INVESTMENT: Thrive by Five uses data to drive smarter investment in early childhoodESPN Deportes¿Quién es Joshua Báez? El dominicano del histórico debut de 3 jonronesESPNWhich NFL teams are in the best shape for the next three seasons? 1-32 projections for 2027-29The Jerusalem PostHealth Min. reviews possible sperm donor genetic mismatch at Assuta Medical Center, Tel AvivRolling StoneTaylor Swift Can’t Stop Listening to Phoebe Bridgers’ New AlbumColliderAll 7 X-Men Actors Announced at D23kickerAwoniyi verstärkt PL-Aufsteiger - Milosevic vor VfB-AbgangLa PresseAffaire d’espionnage à l’OTAN | Des auditions sur le processus de contrôle de sécurité auront lieuThe Hollywood Reporter‘60 Minutes’ Adds The New Yorker’s Ariel Levy as CBS Series Keeps Staffing UpХабрТочка GANSAPressing degli Usa sul piano Gaza, Trump: 'Basta raid sulla Striscia'
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, August 17, 2026

Jak prywatny detektyw handlował taśmami polityków. Od Jana Kulczyka chciał ogromnej kwoty

Translate

Ustaliliśmy, że Krzysztof S., właściciel agencji Detektyw24, która na początku działała w Lublinie, a potem rozszerzyła znacznie swoją działalność, próbował sprzedać taśmy z rozmowami najważniejszych polskich polityków i biznesmenów. Gdy zaczynamy o niego pytać, rozmowy się ucinają. — Radzę zostawić ten temat, bo to niebezpieczny człowiek — słyszymy.

Krzysztof S. chciał zarobić potężne pieniądze, handlując taśmami znanych biznesmenów i polityków. Był pewien, że najbogatsi Polacy wyłożą grube miliony, byle tylko uniknąć skandalu. Gdy zagłębiamy się w temat handlu taśmami, szybko okazuje się, że chciwość jednego człowieka to wierzchołek góry lodowej.

W tle bardzo szybko pojawia się rosyjski wątek, bo to służby tego państwa zainteresowały się przejęciem nagrań. Nasze źródła potwierdzają, że doszło nawet do spotkania w Wiedniu, gdzie "odsłuchiwano taśmy".

Co więcej, z zeznań wynika, że Krzysztof S. jako jeden z nielicznych — a może i jedyny — może wiedzieć o istnieniu nagrań z Donaldem Tuskiem. Od początku afery chodziły plotki o rzekomych taśmach, na których miał zostać zarejestrowany szef rządu. Nikt ich nigdy nie słyszał ani ich nie opublikował.

Jedna z kluczowych osób w tej sprawie — Paweł K., współpracownik Krzystofa S. — twierdzi, że taśmy z Tuskiem były na tyle kompromitujące, że ten już wtedy mógł stracić przez nie stanowisko premiera rządu lub później szefa Rady Europejskiej.

View the original on Onet

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.