Były ambasador USA o Trybunale. Wskazuje na "kanały MAGA"
- Spór o Trybunał Konstytucyjny przyciągnął uwagę amerykańskich dziennikarzy i ekspertów.
- Według Frieda prawicowa opozycja skuteczniej niż rząd przedstawiła swoją wersję wydarzeń w środowisku MAGA.
- Były ambasador wskazał Władysława Kosiniaka-Kamysza i Radosława Sikorskiego jako potencjalnych pośredników.
Daniel Fried powiedział PAP, że od piątkowego popołudnia odbierał liczne telefony z pytaniami o sytuację w Polsce. – My, Amerykanie, jesteśmy pochłonięci własną polityką, ale ta sprawa wzbudziła duże zainteresowanie – powiedział. Jego zdaniem zainteresowanie to ma niekorzystny kontekst, ponieważ narracja o "zamachu stanu" szybko trafiła do "kanałów MAGA".
Spór o Trybunał Konstytucyjny i reakcja w USA
Były ambasador przyznał, że w merytorycznym sporze o TK racja leży po stronie polskiego rządu. Nie rozumiał jednak, dlaczego władze wybrały ten moment i sposób działania. Zwrócił uwagę na sytuację międzynarodową oraz trwające w Atlancie spotkanie szefów dyplomacji G20. W jego ocenie rząd nie przedstawił skutecznie swoich argumentów, podczas gdy prawicowa opozycja szybko rozpowszechniła własną narrację wśród środowiska MAGA.
Fried pozytywnie ocenił oświadczenie ambasadora USA w Polsce Toma Rose'a, który wezwał obie strony do deeskalacji i zadeklarował nieingerowanie w polskie sprawy. Zastrzegł jednak, że zmieniłby fragment sugerujący, iż rząd wykorzystuje władzę państwową do zmiany składu TK. Jak argumentował, takie ujęcie pomija odmowę zaprzysiężenia sędziów przez prezydenta. Według byłego dyplomaty komunikat ambasadora jest "znacznie lepszym punktem wyjścia" dla administracji USA niż partyjne deklaracje o zamachu stanu.
Jak Polska może odbudować reputację za oceanem
Fried ocenił, że szkody dla reputacji Polski nie muszą być trwałe. – Nie sądzę, by szkody były nieodwracalne, bo wizerunek Polski jest tak dobry, że ludzie zadają sobie pytanie: Takie rzeczy dzieją się w Polsce? – powiedział. Dodał, że Polska miała w ostatnich latach bardzo dobrą prasę w USA, a dalsze konsekwencje kryzysu będą zależały od jego zakończenia. – Jeśli dojdzie do porozumienia, ludzie powiedzą: "Polska polityka bywa emocjonująca, ale Polacy potrafią wyjść z kłopotów". I sam będę to bardzo mocno podkreślał – zapowiedział.
Były ambasador odnotował także spotkanie prezydenta Nawrockiego z wicepremierem i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Przypuszczał, że lider ludowców mógłby pomóc w rozmowach między stronami. Liczył również na udział ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego po jego powrocie z Atlanty. – Jest politykiem partyjnym, ale wie, jak wynegocjować porozumienie – ocenił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.