"Albo jest się w rządzie, albo w opozycji". Wiceminister o wyrzuceniu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz
Regionalne
Więcej
Pasławska: Pełczyńska-Nałęcz pękła, nie wytrzymała
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Leszek Szymański
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w czwartek ogłosiła, że odchodzi z rządu, a w sobotę została usunięta z Polski 2050. Przyczyną - jak poinformował Szymon Hołownia - było "działanie na szkodę partii oraz wbrew uchwałom organów statutowych" Polski 2050. Gościem poniedziałkowej "Rozmowy Piaseckiego" w TVN24 był jej dotychczasowy zastępca w resorcie funduszy i polityki regionalnej Jacek Karnowski z KO.
Jak ocenił, "tego odejścia można było się spodziewać". - Sposób komunikowania się pani minister, przede wszystkim krytyka koalicji rządzącej, niezwracanie uwagi na pozytywy także jej własnej pracy, a skupianie się na krytyce wszystkich na około pokazywało, że pani minister mentalnie jest poza koalicją - powiedział Karnowski.
Według Karnowskiego, "albo jest się w rządzie, albo jest się w opozycji". - Albo się chce chwalić tym, że zaimplementowało się pieniądze na onkologię z KPO, które sprowadził premier Donald Tusk, albo że się wybudowało 1400 kilometrów autostrad i 2000 linii kolejowych, albo się oskarża, zaczyna się dyskutować o najmie krótkoterminowym - komentował. Jak dodał, "Lewica też miała pomysły podobne do pani minister, ale nie komunikowała tego w ten sposób".
- Pani minister była mentalnie po drugiej stronie barykady i klub się na to nie zgodził - powtórzył Karnowski.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.