Akademiki na Wybrzeżu pełne. Tysiące wniosków i mniej miejsc przez remonty

Na Uniwersytecie Gdańskim do dyspozycji studentów są 1326 miejsca w siedmiu domach studenckich. Wniosków o zakwaterowanie złożono natomiast 2197. To o 871 więcej niż dostępnych miejsc. Uczelnia informuje, że trwa jeszcze ostatni proces ich przydzielania.
W roku akademickim 2026/2027 na UG trzeba zapłacić od 720 zł za miejsce w pokoju dwuosobowym do 1050 zł za pokój jednoosobowy z prywatną łazienką. W poprzednim roku ceny mieściły się w przedziale od 670 do 900 zł.
Wzrost stawek wynosi od 50 do 150 zł. Należy przy tym zaznaczyć, że wysokość opłaty zależy od rodzaju i standardu pokoju, dlatego proste porównanie skrajnych stawek nie odzwierciedla podwyżki dla każdego rodzaju zakwaterowania – zaznacza Magdalena Nieczuja-Goniszewska, rzeczniczka Uniwersytetu Gdańskiego.
Jak tłumaczy uczelnia, podwyżki są przede wszystkim konsekwencją wzrostu kosztów utrzymania domów studenckich.
Ponad 3200 wniosków na Politechnice Gdańskiej
Jeszcze więcej miejsc ma Politechnika Gdańska. Uczelnia dysponuje 2324 miejscami w akademikach. W trzech głównych etapach naboru na rok akademicki 2026/2027 wpłynęło łącznie 3217 wniosków: 1776 w pierwszym, 845 w trzecim i 596 w piątym etapie.
Trzeba jednak zaznaczyć, że liczba wniosków nie musi odpowiadać liczbie osób starających się o akademik. Jeden student może ponownie składać wniosek w kolejnych etapach.
Zainteresowanie zakwaterowaniem jest od kilku lat bardzo duże, a liczba składanych wniosków przekracza liczbę dostępnych miejsc – informuje Patryk Rosiński, rzecznik Politechniki Gdańskiej.
I nie jest to jednoroczny skok. W roku 2025/2026 w trzech głównych etapach złożono 3120 wniosków, rok wcześniej – 3338, a w roku 2023/2024 – 3144.
Na PG miejsce kosztuje od 550 do 860 zł miesięcznie, zależnie od standardu pokoju i domu studenckiego.
O tym, kto dostanie łóżko, decyduje przede wszystkim odległość miejsca zameldowania od uczelni. W pierwszych etapach naboru znaczenie ma również trudna sytuacja materialna. W przypadku osób już studiujących potwierdzeniem jest pobieranie stypendium socjalnego, a u nowo przyjętych – pobieranie przez rodzinę zasiłku rodzinnego.
Sytuacja może zmieniać się także już po rozpoczęciu zajęć.
Po rozpoczęciu roku akademickiego część miejsc zwalnia się i jest ponownie rozdzielana – informuje rzecznik PG.
Wolne miejsca są wtedy przydzielane co tydzień. Dopiero po zaspokojeniu potrzeb studentów Politechniki o zakwaterowanie mogą starać się także studenci innych uczelni. Zwykle taka możliwość pojawia się pod koniec października lub w listopadzie.
GUMed: prawie tysiąc łóżek i około 700 chętnych
Inaczej wygląda sytuacja na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym. Cztery domy studenckie przy ulicy Dębowej oferują łącznie 978 miejsc. Są tam pokoje jedno-, dwu- i trzyosobowe, część z własnymi łazienkami.
Według przekazanych danych około 700 osób złożyło wnioski i wszystkie zostały zaakceptowane. Ceny są bardzo zróżnicowane - od 450 zł za osobę w pokoju trzyosobowym do 1100 zł za pokój jednoosobowy w wyremontowanym DS2. Największą część bazy stanowią pokoje dwuosobowe. Za miejsce w nich trzeba zapłacić od 675 do 1000 zł miesięcznie. W porównaniu z poprzednim rokiem akademickim ceny wzrosły średnio o około 3 procent.
„Czuję stres. Nie mogę się doczekać”
Od kilku dni trwają dla wielu pierwsze przeprowadzki i spotkania z osobami, z którymi trzeba będzie dzielić kilka metrów kwadratowych przez najbliższe miesiące.
Czuję stres. Nie mogę się doczekać w sumie. Mam nadzieję, że na fajną osobę trafię – mówiła naszemu reporterowi jedna ze studentek, tuż przed wejściem do swojego pokoju.
Na akademik zdecydowała się przede wszystkim ze względu na cenę i lokalizację.
Bardzo lubię swoją przestrzeń prywatną, ale stwierdziłam, że to jest najtańsza opcja jak na Trójmiasto i też blisko kampusu, więc świetnie. Na tym mi zależało, bo ja mogę 15 minut spacerkiem rano sobie iść, a moje przyjaciółki z centrum muszą godzinę dojeżdżać na uczelnie – tłumaczy studentka pierwszego roku.
W Szczecinie mniej miejsc przez remonty
Duże zainteresowanie akademikami jest również w Szczecinie. Tamtejsze uczelnie dysponują łącznie około 5200 miejscami.
Największą bazę ma Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny – to prawie 3000 miejsc w siedmiu akademikach. W tym roku możliwości są jednak mniejsze, bo trwa remont akademika Amicus. Oznacza to około 200 miejsc mniej. Obecnie wszystkie dostępne miejsca są zajęte, a chętni trafiają na listy rezerwowe. To, czy zwolnią się kolejne łóżka, ma być wiadomo w połowie października.
Jeszcze większy ubytek dotyczy Uniwersytetu Szczecińskiego. Na nowy rok przygotowano tam 1090 miejsc – o około 350 mniej niż wcześniej. Powodem jest całkowite wyłączenie na czas remontu akademika Belferek. Do dyspozycji studentów pozostają trzy domy studenckie. Sama uczelnia ma około 10 tysięcy studentów.
Uniwersytet nie podał dokładnej liczby wniosków, ale – zgodnie z przekazanymi informacjami – zainteresowanie wystarczyłoby do zapełnienia także remontowanego Belferka.
Bazę uzupełniają Politechnika Morska z 673 miejscami oraz Pomorski Uniwersytet Medyczny z około 500 miejscami.
Sytuacja w Szczecinie różni się przy tym od poprzednich lat. Wcześniej na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym pozostawały wolne miejsca, z których mogli korzystać także studenci innych uczelni. W tym roku, przy remoncie jednego z akademików i pełnym obłożeniu pozostałych miejsc, taka możliwość może być znacznie ograniczona.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.