Trump mianuje specjalnego wysłannika. Ich plan wobec Rosji wywołał niepokój w Kongresie
"Z przyjemnością ogłaszam, że mec. John Coale, znakomity prawnik i mój niezwykle skuteczny Wysłannik ds. Białorusi, zostanie moim nowym kandydatem na specjalnego wysłannika prezydenta ds. zakładników w randze ambasadora" — napisał Trump we wpisie na portalu Truth Social.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dodał, że Coale zapewnił już powrót do domów 65 obywateli USA i państw sojuszniczych z Europy oraz uwolnienie "ponad 800 więźniów z wielu krajów Europy Wschodniej".
Czytaj nas częściej w Google
Biały Dom poinformował o wysłaniu nominacji Coale'a do Senatu już w miniony poniedziałek, lecz prezydent dopiero teraz ogłosił to osobiście. W przeciwieństwie do stanowiska wysłannika ds. Białorusi, nowa rola będzie wymagać zatwierdzenia przez Senat.
Adam Boehler, jego poprzednik zajmujący się negocjacjami dotyczącymi Amerykanów więzionych za granicą, nigdy nie został jednak zatwierdzony przez Senat i pracował w charakterze "specjalnego pracownika rządowego". Był to wynik m.in. jego zaangażowania biznesowego oraz spotkania z przedstawicielami Hamasu podczas rozmów w 2025 r.
Coale i Trump mają plan wobec Rosji. W Kongresie zapanował niepokój
Według tygodnika "The Atlantic", Coale planuje — z poparciem Trumpa — użyć swojego dotychczasowego podejścia wobec Rosji do uwalniania więźniów politycznych z Białorusi. Miałoby to oznaczać oferowanie Moskwie znoszenia sankcji w zamian za wypuszczanie więźniów.
Plan ten wywołał niepokój wśród polityków w Kongresie, a także u ukraińskich dyplomatów, którzy zabiegają o nałożenie przez administrację nowych sankcji przeciwko Rosji.
Przed podjęciem negocjacji z przywódcą Białorusi Aleksandrem Łukaszenką Coale nie miał żadnego doświadczenia w dyplomacji. Był prawnikiem znanym z wywalczenia historycznego odszkodowania od przemysłu tytoniowego w latach 90. Reprezentował też później Donalda Trumpa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.