Donald Tusk: Rosja zaatakowała blisko granicy z Polską
Tusk: Rosja zaatakowała Ukrainę w pobliżu granic z Polską
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Donald Tusk wystąpił na wspólnej konferencji prasowej z premierem Bułgarii Rumenem Radewem. - To jest prawdziwy dramat tych dzisiejszych czasów, bo nie pierwszy raz się tak zdarza, że kiedy rozmawiam z którymś z naszych partnerów tu, w Warszawie, i mówię o tym, jak agresywne są zachowania Rosji i jaki to problem stwarza także dla Polski, to właśnie dokładnie w tym czasie Rosjanie postanawiają to udowodnić - powiedział.
Donald Tusk i Rumen Radew
Źródło zdjęcia: TVN24
Donald Tusk o ataku Rosji na Ukrainę
- Kiedy przed chwilą rozmawialiśmy, znowu zaatakowano Ukrainę w pobliżu granicy z Polską i znowu musieliśmy ewakuować przejścia graniczne w Hrubieszowie, w Dorohusku - przekazał. Nad Polską cały czas operuje polskie lotnictwo wojskowe w związku z atakiem Rosji na Ukrainę. To już drugie poderwanie myśliwców tego dnia. Do mieszkańców województw podkarpackiego i lubelskiego wysłano alerty RCB.
Szef rządu powiedział, że "ta sytuacja każe nam bardzo konsekwentnie działać tutaj w Polsce, współpracować z Ukrainą, ale też ostrzegać Europę i partnerów europejskich, że ten czas jest naprawdę trudny i że trzeba się dobrze przygotować na te najbliższe tygodnie i miesiące". - Jesień i zima mogą być rzeczywiście krytyczne - ocenił.
- Ja sobie zdaję sprawę ze wszystkich różnic, także między Polską a Bułgarią, ale w jednej sprawie mamy, jeśli chodzi o Ukrainę i Rosję, oczywisty i wspólny pogląd - ta wojna powinna się jak najszybciej zakończyć i to nie na warunkach agresora, tylko na uczciwych, sprawiedliwych warunkach, tak, aby pokój był trwały - mówił Tusk.
Premier przekazał, że "w tej chwili nie widać dobrej woli ze strony prezydenta Putina i Moskwy w najmniejszym stopniu".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.