Bollywood HungamaHanuman Ansh, Cocktail 2 create tourism BOOM: Kainchi Dham witnesses MASSIVE crowds; Italy bookings jump 38%Daily MaverickTREASURE & INSPIRE: Poké Box and Phansi Museum fuse heritage in DurbanCNN TürkErkek çocuklarda idrar yolu enfeksiyonlarına karşı erken sünnet vurgusuThe Jerusalem PostOnly one-third of Israelis want Netanyahu to remain in power, Hebrew University study revealsRTP DesportoPortugal inicia play-off de acesso ao Mundial feminino na Irlanda do NorteInquirerPangilinan to probe low farmgate prices of hogs, chickenPunchMotorist escapes unhurt as train hits car in LagosESPN DeportesLas predicciones del Gran Premio de Singapur de Fórmula 1Inquirer EntertainmentMaris Racal, Odette Khan, Carlo Aquino, Jericho Rosales tie at Gawad Urian 2026BillboardPet Shop Boys Salute Computer Pioneer Alan Turing on ‘A Man From The Future’: Stream It NowZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFScreen RantAvatar: The Last Airbender Officially Unveils The New Avatar, 200 Years After Korra
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 9, 2026

Pokłócił się z matką i wyszedł zdenerwowany. Siostra 15-latka o tym, co działo się przed atakiem w szkole

Translate

Dziś sąd rodzinny zajmie się sprawą 15-latka, który w czwartek w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach w powiecie wyszkowskim (woj. mazowieckie) zaatakował ostrym narzędziem trzy osoby – w tym 37-letnią woźną. Kobieta zmarła. „Czasami gadał, że chciałby spalić kościół i kogoś w nim zadźgać. Nikt nie brał tych słów na poważnie” – mówiła w rozmowie z „Faktem” 19-letnia siostra Wiktora.

Pokłócił się z matką i wyszedł zdenerwowany. Siostra 15-latka o tym, co działo się przed atakiem w szkole

Służby na miejscu wczorajszego ataku w szkole w Leszczydole-Nowinach, zdj. Wojciech Olkuśnik /East News

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się wczoraj rano w Leszczydole-Nowinach. Jak przekazała Katarzyna Kucharska z komendy wojewódzkiej policji w Radomiu, 15-latek około godziny 9:00 wszedł do miejscowej szkoły i ostrym narzędziem zaatakował 37-letnią woźną.

Krzyki kobiety usłyszał dyrektor placówki, wyszedł na korytarz i próbował obezwładnić piętnastolatka. Pomagała mu w tym nauczycielka, która wyszła z jednej z sal lekcyjnych – relacjonowała Kucharska. Mimo reanimacji nie udało się uratować 37-latki. Kobieta osierociła dwóch synów.

Nauczycielka i dyrektor zostali ranni. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Premier Donald Tusk informował wczoraj, że 15-latek wszedł do szkoły w kasku, do którego miał przytwierdzoną kamerę. Chciał filmować całe zdarzenie.

Mamy do czynienia z nastoletnim zabójcą - stwierdził szef rządu.

Sąd rodzinny zajmie się sprawą 15-latka

Dziś sprawą nastolatka zajmie się Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Wyszkowie. Osoba, która skończyła 15 lat, może odpowiadać za swoje czyny jak dorosły, ale dopiero gdy zdecyduje tak sąd. 

Wcześniej prokuratura w ramach postępowania przygotowawczego będzie musiała ustalić, czy pozwala na to stopień rozwoju psychicznego i dojrzałość emocjonalna nastolatka. Będzie do tego konieczna opinia biegłych poprzedzona obserwacją psychiatryczną. Potrwa to co najmniej kilka tygodni albo miesięcy.

„Myśleliśmy, że to takie głupie gadanie dla żartów”

Starsza siostra 15-latka w rozmowie z „Faktem” przyznała, że jej brat wcześniej miał wypowiadać kilka razy niepokojące słowa, ale nikt nie brał tego na serio.

Czasami gadał, że chciałby spalić kościół i kogoś w nim zadźgać. Nikt nie brał tych słów na poważnie, ponieważ myśleliśmy, że to takie głupie gadanie dla żartów - mówiła. Jak stwierdziła, nie spodziewała się, że brat zrealizuje swoje zapowiedzi.

Jestem w szoku po tym, co się stało. Nie wiem, co mu odbiło - dodała 19-letnia dziewczyna.

„Nic nie wskazywało, że ma zamiar coś zrobić”

Nastolatka twierdziła, że miała z bratem bardzo dobry kontakt. Wczoraj oglądaliśmy razem film. Pamiętam, że śmialiśmy się i gadaliśmy o głupotach. Nic nie wskazywało, że ma zamiar coś zrobić - relacjonowała.

Siostra Wiktora przekazała też, że rano chłopak wyszedł zdenerwowany z domu. Matka nie zgodziła się bowiem, by opuścił lekcje w technikum, do którego chodził. Doszło między nimi do kłótni.

Nastolatka dodała, że w ich domu dochodziło do przemocy. Tata był porywczy. Jak byliśmy mali i niegrzeczni, to nas trochę lał - wyznała. Zaznaczyła, że teraz już tak się nie dzieje, ale wcześniej w domu dość często zdarzały się awantury i rodzinie została założona niebieska karta.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.