Poruszający gest po śmierci woźnej. Ludzie nie pozostali obojętni
W czwartek w Leszczydole-Nowinach rozegrał się niewyobrażalny dramat – 37-letnia Daria, woźna w miejscowej szkole podstawowej, została śmiertelnie ugodzona nożem przez 15-latka. Kobieta osierociła dwoje małych dzieci. Kiedy opadł pierwszy szok, lokalna społeczność i ludzie z całej Polski ruszyli z pomocą. W zaledwie kilkadziesiąt godzin na wsparcie dla pogrążonej w żałobie rodziny zebrano ponad 200 tysięcy złotych.
Poruszający gest po śmierci woźnej
Źródło zdjęć: © PAP, szczytnycel.pl | Marcin Obara
Do tragedii doszło 8 października w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem. Dzień zaczął się zupełnie zwyczajnie – 37-letnia pani Daria rozmawiała na korytarzu z jedną z matek o zbliżających się obchodach Dnia Nauczyciela. W pewnym momencie do budynku wszedł 15-letni napastnik, który mieszkał zaledwie dwie ulice dalej. Nastolatek zaatakował kobietę nożem.
Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej i podjętej reanimacji życia pani Darii nie udało się uratować. Agresora obezwładnił dyrektor szkoły, a następnie przekazał go w ręce policji. 37-latka zostawiła męża, z którym wspólnie budowała przyszłość, oraz dwoje małych dzieci.
DLA CIEBIE
Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto
DLA CIEBIE
Fala solidarności w obliczu dramatu
Gdy informacja o brutalnym ataku obiegła media, wstrząśnięci mieszkańcy postanowili, że rodzina zmarłej nie może zostać sama ze swoim bólem. Inicjatywę pomocy podjęła Klaudia Powierza, mieszkanka gminy Wyszków. Choć nie znała osobiście pani Darii, ogrom tragedii nie pozwolił jej przejść obojętnie.
"Jestem absolwentką pedagogiki resocjalizacyjnej i wiem, jak głęboki ślad w życiu dziecka może pozostawić utrata najbliższej osoby. Szczególnie wtedy, gdy przychodzi tak nagle, brutalnie i niespodziewanie" – tłumaczy organizatorka zbiórki, która wystartowała za pełną wiedzą i zgodą męża zmarłej kobiety.
Głównym celem akcji jest zapewnienie osieroconym dzieciom i ich ojcu profesjonalnej, długofalowej pomocy psychologicznej, niezbędnej do przepracowania potężnej traumy. Zebrane środki posłużą również do zabezpieczenia bieżących potrzeb domowych, wydatków związanych z dalszą edukacją dzieci oraz stworzenia stabilnej poduszki finansowej na najbliższe lata.
"Nie przywrócimy tej rodzinie życia sprzed 8 października. Możemy jednak sprawić, że w kolejnych dniach, miesiącach i latach nie będą musieli mierzyć się ze wszystkimi trudnościami samotnie" – podkreśla pani Klaudia.
Odpowiedź darczyńców przerosła najśmielsze oczekiwania. W sobotni poranek na koncie internetowej zbiórki widniała już kwota przekraczająca 206 tysięcy złotych. Wpłat dokonało niemal 7 tysięcy osób z całej Polski, a liczba ta z każdą godziną rośnie.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.