Pożegnają strażaków, którzy zginęli podczas akcji gaśniczej
Tragiczny finał pożaru w Nisku
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Darek Delmanowicz/PAP
Komenda Powiatowa PSP w Nisku poinformowała na swoim profilu na Facebooku, że uroczystości pogrzebowe śp. asp. Bartłomieja Pieroga odbędą się w czwartek (22 października) o godzinie 12.00 w Kościele św. Stanisław Biskupa i Męczennika w Racławicach.
Mszę św. poprzedzi modlitwa różańcowa za zmarłego, która rozpocznie się o godz. 11.30.
Po mszy świętej nastąpi odprowadzenie i złożenie ciała zmarłego na Cmentarzu Parafialnym w Racławicach.
Dzień później, w piątek (23 października), odbędą się uroczystości pogrzebowe śp. mł. kpt. Wojciecha Garbacza. Msza św. rozpocznie się o godz. 13.00 w Kościele Parafialnym pw. św. Marii Magdaleny w Kurzynie Średniej. Pół godziny wcześniej w kościele zostanie odmówiony za zmarłego różaniec.
Po mszy św. nastąpi odprowadzenie i złożenie ciała zmarłego na Cmentarzu Parafialnym w Kurzynie.
Jak powiedział zastępca komendanta powiatowego PSP w Nisku i oficer prasowy st. bryg. Ireneusz Szewczyk, pogrzeby obu funkcjonariuszy będą mieć charakter państwowy.
Dodał, że na życzenie rodzin uroczystości odbędą się bez udziału mediów.
Odcięci przez ogień
Strażacy zginęli w piątek (16 października) w czasie akcji gaśniczej pożaru magazynu i sklepu z częściami do ciągników rolniczych w Nisku. Pożar wybuchł około godz. 8.00.
Strażacy zostali odcięci przez ogień. Nadali sygnał "ratunek". Funkcjonariusze idący na ratunek weszli do środka, jednak warunki były na tyle ekstremalne, że udało się odnaleźć tylko pierwszego z wzywających pomocy strażaków, który został natychmiast ewakuowany na zewnątrz. Strażak nie dawał już oznak życia i podjęto akcję reanimacyjną.
Jednocześnie kolejni strażacy udali się do środka, szukając drugiego kolegi, ale sytuacja pożarowa była na tyle trudna, że dopiero trzecia próba podejścia pozwoliła na wyciągnięcie go na zewnątrz. Niestety ich życia nie udało się uratować.
Na razie nie wiadomo, jakie materiały zajęły się ogniem i dlaczego pożar rozwinął się w szybkim tempie.
Akcja gaśnicza trwała wiele godzin. Ostatecznie pożar został ugaszony w sobotę rano. Jeszcze w nocy z piątku na sobotę strażacy gasili punktowe zarzewia ognia. Podjęto również częściową rozbiórkę poszycia dachowego, żeby można było bezpośrednio lać wodę na źródło ognia. Działania prowadzono również z wykorzystaniem podnośnika.
Ze wstępnych ustaleń sekcji zwłok wynika, że bezpośrednią przyczyną zgonu funkcjonariuszy PSP z Niska było zatrzymanie krążenia, wtórną zaś - wstrząs oparzeniowy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.