Obywatel UE zatrzymany przez Rosjan. Nazywają go najemnikiem i dezerterem

Federalna Służba Bezpieczeństwa Rosji zatrzymała obywatela Niemiec, oskarżając go o bycie najemnikiem, który służył w ukraińskiej armii i zdezerterował po nieotrzymaniu wynagrodzenia.
W poprzednim tygodniu FSB aresztowała obywatela Szwecji, który według służb miał dołączyć do batalionu Ajdar oraz planować działania terrorystyczne i sabotażowe na terenie Rosji.
Dwa dni wcześniej FSB aresztowała na wschodzie Rosji japońskiego dziennikarza, którego oskarżono o szpiegostwo, czemu zaprzeczyła premier Japonii.
"Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej zatrzymała obywatela Niemiec, który aktywnie służył w Siłach Zbrojnych Ukrainy" - poinformowano w komunikacie cytowanym przez rosyjskie media.
Według FSB urodzony w 1976 roku mężczyzna od 2004 roku brał udział w działaniach niemieckiej armii w Afganistanie. W latach 2006-2008 miał walczyć wSomalii, a w latach 2008-2010 jako najemnik w Syrii.
Następnie w latach 2016-2018 miał służyć w Ukrainie jako snajper w jednej z jednostek ukraińskiej armii. "W listopadzie 2025 roku wrócił na Ukrainę, by zarabiać pieniądze. Podpisał trzyletni kontrakt z Siłami Zbrojnymi Ukrainy, jednak nie otrzymawszy obiecanego wynagrodzenia, zdezerterował" - napisała FSB w komunikacie.
Wojna w Ukrainie. Kolejny "najemnik" zatrzymany w Rosji
To nie pierwszy zatrzymany w ostatnim czasie przez rosyjskie służby obywatel obcego państwa, który oskarżany jest o działania na rzecz ukraińskiej armii, najemnictwo lub szpiegostwo.
W ubiegłym tygodniu FSB aresztowała 35-letniego Freddiego Lindholma pochodzącego ze Szwecji. Według Rosjan mężczyzna miał dołączyć do batalionu Ajdar Sił Zbrojnych Ukrainy, a następnie nielegalnie przekroczyć rosyjską granicę pod pretekstem wstąpienia do rosyjskiej armii. Według służb jego prawdziwym celem miało być jednak przeprowadzanie na terenie Rosji ataków terrorystycznych i działań sabotażowych z wykorzystaniem dronów.
Z kolei dwa dni wcześniej na dalekim wschodzie Rosji FSB aresztowała japońskiego dziennikarza, który miał być w rzeczywistości szpiegiem. Zarzuty te odrzuciła japońska premier Sanae Takichi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.