Rosja zgromadziła 700 pocisków balistycznych. Ukraina nie ma jak ich zestrzelić
700 pocisków balistycznych, kilka tysięcy pocisków manewrujących oraz ponad 6 tys. dronów uderzeniowych różnego typu — tak według ukraińskiego wywiadu mają prezentować się przed zimą rakietowe zapasy rosyjskiej armii.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Najgroźniejsze w tym zestawieniu są bez wątpienia pociski balistyczne Iskander-M. Ich aktualny zapas w siłach Kremla ma wynosić 115 szt., Rosja może też produkować 65 takich pocisków miesięcznie. Iskander-M ma zasięg 500 km, rozpędza się do prędkości ponad 2 km na sek. i tylko jedna broń w ukraińskim arsenale radzi sobie z jego likwidacją — mowa oczywiście o pociskach przechwytujących do systemów Patriot.
Czytaj nas częściej w Google
Jeśli dane ukraińskiego wywiadu są zgodne z rzeczywistością, Ukrainę czeka niezwykle trudna zima związana z niedoborem pocisków przechwytujących Patriot. Dodatkowo Rosjanie w coraz większej liczbie używają także odrzutowych dronów kamikadze, z którymi nie radzą sobie normalne drony przechwytujące.
Mając to wszystko na uwadze, widać wyraźnie, jak dużym wyzwaniem będą najbliższe miesiące dla Ukrainy, a szczególnie dla największych miast pokroju Odessy czy Kijowa, które Rosja chce sparaliżować swoimi atakami.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ujawnił, że Stany Zjednoczone dostarczają Ukrainie zaledwie 12 pocisków przechwytujących do systemów Patriot miesięcznie, czyli około jednej czwartej liczby dostarczanej za czasów administracji Joego Bidena.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.