McDonald’s pozwany w USA. Ceny ustalała sztuczna inteligencja?

Autor: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 6 października (21:01)
McDonald’s został pozwany przed sądem federalnym w Chicago w ramach planowanego pozwu zbiorowego. Skarżący zarzucają sieci, że wykorzystywała system oparty na sztucznej inteligencji do nielegalnego koordynowania cen w restauracjach własnych i franczyzowych. Firma odrzuca te oskarżenia.
Zdj. ilustracyjne /Shutterstock
Pozew dotyczy niemal 14 tys. restauracji McDonald’s w Stanach Zjednoczonych - informuje agencja Reutera. Według skarżących, firma miała naruszyć amerykańskie przepisy antymonopolowe, współpracując z niezależnymi franczyzobiorcami przy ustalaniu cen produktów.
Autorzy pozwu twierdzą, że wykorzystywano do tego algorytmy szkolone na niepublicznych danych. System miał analizować informacje z milionów codziennych transakcji i na tej podstawie wspierać decyzje cenowe.
„Niezależne przedsiębiorstwa muszą samodzielnie ustalać swoje ceny” – wskazano w pozwie.
McDonald’s stanowczo odrzucił zarzuty. W oświadczeniu przekazanym w poniedziałek firma określiła je jako spekulacyjne i oparte na niepełnych informacjach.
„Sztuczna inteligencja nie ustala ceny Big Maca ani żadnej innej pozycji w menu” – podkreśliła sieć.
Firma zapewniła, że decyzje cenowe należą do franczyzobiorców. Dodała też, że narzędzia analityczne i systemy rekomendujące ceny są powszechnie używane w różnych branżach.
Pozew zbiorowy może objąć miliony klientów
Pozew złożył mieszkaniec stanu Illinois. Chce on reprezentować grupę potencjalnie liczącą miliony klientów McDonald’s w całych Stanach Zjednoczonych.
Jego pełnomocnik, Lark Turner, zarzucił spółce wykorzystywanie ogromnych zasobów danych oraz systemu franczyzowego do podnoszenia kosztów dla konsumentów.
W ostatnich latach w USA pojawiła się fala podobnych pozwów zbiorowych. Dotyczą one podejrzeń, że firmy wykorzystywały algorytmy lub sztuczną inteligencję do nielegalnego koordynowania cen m.in. pokoi hotelowych, mieszkań na wynajem i innych produktów oraz usług.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.