Media: USA rozważają zniesienie sankcji z "tajnego funduszu Putina"
Według ustaleń amerykańskiego dziennika, opartych na relacjach osób zaznajomionych ze sprawą, strona rosyjska od pewnego czasu intensywnie lobbowała za zdjęciem restrykcji. Temat ten miał pojawić się przy okazji rozmów dotyczących udziału funduszu w tranzycie rosyjskiego oleju napędowego do Stanów Zjednoczonych.
Przedstawiciel amerykańskiej administracji, proszący o zachowanie anonimowości ze względu na delikatny charakter negocjacji, potwierdził, że Departament Skarbu USA rozpatruje wniosek RDIF o złagodzenie sankcji w ramach standardowych procedur. Działanie to wpisywać ma się w podejmowane przez Waszyngton wysiłki na rzecz "poprawy stosunków USA–Rosja i pomocy w zakończeniu wojny".
Co istotne, amerykański urzędnik pozytywnie ocenił rolę szefa funduszu, Kiriłła Dmitrijewa, określając go mianem "pomocnego wysłannika" w dialogu zmierzającym do zakończenia konfliktu w Ukrainie.
Pokój lub twarde interesy. Trump znów odpuści Kremlowi?
Jak zauważa "The New York Times", doniesienia o rozważaniu tak daleko idących koncesji rzucają nowe światło na kulisy obecnej dyplomacji. Zdaniem gazety Kreml może wykorzystywać rozmowy wokół wojny w Ukrainie do przeforsowania agendy gospodarczej, która z realnym dążeniem do pokoju ma niewiele wspólnego.
W ostatnich tygodniach w tle dyplomatycznych zabiegów toczyły się rozmowy o lukratywnych przedsięwzięciach:
- negocjowano sprzedaż udziałów w rosyjskim gigancie naftowym grupie wpływowych inwestorów,
- rozważano projekt wydobycia gazu ziemnego na Alasce (z którego zrezygnowało kilku menedżerów obawiających się ukrytego rosyjskiego kapitału),
- padła również propozycja zwiększenia eksportu rosyjskiego gazu do Europy, co wywołało konsternację w stolicach państw europejskich.
Odwrócenie wieloletniej strategii
Ewentualne zdjęcie restrykcji z RDIF byłoby bezprecedensowym zwrotem w amerykańskiej polityce sankcyjnej. Wycofanie się z presji ekonomicznej podważałoby wieloletnie starania Zachodu, mające na celu odcięcie Rosji od globalnych rynków kapitałowych.
Wielomiliardowy Rosyjski Fundusz Inwestycji Bezpośrednich powstał w 2011 r., a jego głównym celem było przyciąganie zagranicznego kapitału do Rosji. Przez lata inwestował on m.in. wspólnie z partnerami z Bliskiego Wschodu, poszerzając międzynarodowe wpływy Moskwy (jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych projektów było współfinansowanie szczepionki Sputnik V).
Kierujący nim Kiriłł Dmitrijew uchodzi za jednego z najbardziej zaufanych ludzi na styku rosyjskiego biznesu i polityki – prywatnie wraz z żoną Natalią Popową przyjaźni się z młodszą córką Putina, Kateriną Tichonową.
"Tajny fundusz Putina"
Decyzja o objęciu RDIF sankcjami zapadła 28 lutego 2022 r. – zaledwie cztery dni po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Ówczesna administracja prezydenta Joe Bidena nie miała wątpliwości co do charakteru instytucji.
Departament Skarbu USA podkreślał wtedy, że mimo fasady państwowego funduszu majątkowego, RDIF w rzeczywistości funkcjonuje jako "tajny fundusz prezydenta Władimira Putina" oraz jaskrawy symbol rosyjskiej kleptokracji.
Aby wniosek o zniesienie sankcji został pozytywnie rozpatrzony, RDIF będzie musiał formalnie wykazać przed amerykańskim resortem finansów, że powody, dla których restrykcje zostały nałożone, przestały mieć zastosowanie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.