Tak omijają progi zwalniające w miejscu tragedii w Krakowie. Burza w sieci

22 sierpnia na ulicy Solnej w Krakowie prowadzony przez Huberta B. Volkswagen Golf R wypadł z jezdni i śmiertelnie potrącił młode małżeństwo. Kilkumiesięczne dziecko pary trafiło w stanie ciężkim do szpitala. Informacje o tragedii obiegły całą Polskę.
Solna znana jest w Krakowie jako ulica, gdzie kierowcy umyślnie wprowadzają samochody w poślizgi, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla pieszych.
ZOBACZ: Mieszkańcy apelowali od lat. Zmiany po tragicznym wypadku w Krakowie
W piątek na Solnej, na jezdni w pobliżu miejsca tragedii, zainstalowane zostały poduszkowe progi zwalniające - po jednym na pas. Na nagraniach opublikowanych w mediach społecznościowych przez lokalne media widać, że ograniczenie nie jest skuteczne. Kierowcy wymijają progi, jadąc środkiem jezdni, mocno nie zwalniają.
Kraków. Progi zwalniające na miejscu tragedii, kierowcy się nie przejęli
Mieszkańcy Krakowa krytykują władze miasta za dobór przeszkody, jak i kierowców za jej omijanie. Wielu sugeruje, że omijający progi powinni zostać ukarani mandatami i punktami karnymi za przejechanie przez linię podwójną ciągłą.
"Co za bezmózg zrobił te progi. Nie ma to jak rozwalić sobie auto, bo wjedziesz tylko na połowę progu. Nie dziwię się, że samochody tak przejeżdżają" - skomentował jeden ze śledzących profil lovekrakow.pl.
"Cyrk na kółkach, wszyscy po mandacie za podwójną ciągłą" - zasugerował internauta.
"To jest właśnie Polska, i nikt mi nie powie, że to wina zarządzających. Jesteśmy narodem kombinatorów. Trzeba jeszcze słupki, krawężniki na pół metra, wtedy, może, zaznaczam może zaczną jeździć prawidłowo. Dramat" - napisał kolejny.
W komunikacie urząd miasta przekonuje, że zastosowane progi poduszkowe to "optymalne rozwiązanie" dla Solnej.
"Rodzaj urządzeń został dobrany odpowiednio do charakteru ruchu, jaki przenosi układ drogowy, oraz adekwatnie do warunków technicznych określonych w przepisach" - przekazał magistrat.
Urząd Miasta Krakowa
Z takim stanowiskiem nie zgadza się Tomasz Tosza, ekspert bezpieczeństwa ruchu drogowego z warszawskiego Biura Zarządzania Ruchem, publicysta brd24.pl. Według eksperta wybór progów poduszkowych, w dodatku w konfiguracji pozwalającej na ich ominięcie środkiem jezdni, nie znajduje uzasadnienia.
Ekspert: Lepszy byłby jeden próg listwowy lub miejsca parkingowe
Według Tomasz Toszy optymalnym rozwiązaniem było utworzenie po zewnętrznej stronie jezdni miejsc parkingowych. Zwęziłyby one ulicę, a bliskie sąsiedztwo zaparkowanych samochodów zniechęciłoby piratów drogowych do driftowania. Zwyczajnie obawialiby się oni, że spowoduje kosztowne szkody w pojazdach - stwierdził ekspert w rozmowie z polsatnews.pl.
ZOBACZ: Tragedia w Krakowie. Nowe informacje o 26-letnim kierowcy, który wjechał w rodzinę
Znawca nie ma wątpliwości, że na Solnej lepiej niż dwa progi poduszkowe sprawdziłby się pojedynczy próg listwowy o szerokości całej jezdni. Skierowaliśmy do biura prasowego urzędu miasta pytania dotyczące kryteriów doboru przeszkód, które nagminnie omijają krakowscy kierowcy. Do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Sprawca wypadku na Solnej Hubert B. usłyszał zarzut umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego poprzez niezastosowanie się do ograniczenia prędkości do 30 km/h. Kierowcy grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności. W serwisie Zrzutka trwa zbiórka pieniędzy na rzecz ośmiomiesięcznego Oliwera, syna pary, która zginęła na Solnej. Stan dziecka jest stabilny, zostało przeniesione z intensywnej terapii na chirurgię ogólną.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.