Zmiany na szczytach władz USA? Media: To on może zastąpić Marco Rubio

Zmiany w USA po wyborach? Sergio Gor ma objąć nową funkcję
USA. Sergio Gor zamiast Marco Rubio? "Trump go kocha"
Sergo Gor. Ambasador USA w Indiach, urodzony w Uzbekistanie
Senat USA a nowy sekretarz stanu
Po porażce republikanów w wyborach środka kadencji administrację Donalda Trumpa może czekać rekonstrukcja - informuje "The Washington Sun", nowo powstały dziennik założony przez dziennikarzy zwolnionych z "The Washington Post".
"Uwaga w Waszyngtonie skupia się na tym, kto awansuje. Jedno nazwisko pojawia się najczęściej: Sergio Gor, ambasador USA w Indiach" - wskazano. Dziennik powołuje się na 10 osób zaznajomionych z wewnętrznymi sprawami Białego Domu.
Zmiany w USA po wyborach? Sergio Gor ma objąć nową funkcję
Gor to były wysoko postawiony doradca i bliski sojusznik Trumpa. "Posiadając szerokie koneksje i bezpośredni dostęp do prezydenta, coraz częściej uczestniczy w spotkaniach na wysokim szczeblu, co daje mu wpływy wykraczające poza obowiązki ambasadora. Jest postrzegany jako kluczowy mediator między Waszyngtonem a znaczną częścią Azji oraz powiernik sekretarza stanu Marco Rubio" - dodano.
Jaką funkcję miałby objąć ambasador USA w Indiach? "Źródła zaznajomione ze sprawą twierdzą, że nazwisko Gora pojawia się w kontekście możliwości objęcia kilku stanowisk kierowniczych, w tym stanowiska szefa personelu Białego Domu oraz zastąpienia Rubio na stanowisku sekretarza stanu" - informuje "The Washington Sun".
Ani Rubio, ani szefowa personelu Białego Domu Susie Wiles nie zadeklarowali publicznie zamiaru opuszczenia administracji. Mimo to niektórzy w Departamencie Stanu i kręgach republikanów uważają, że Rubio może opuścić gabinet, aby przygotować się do startu w wyborach prezydenckich w 2028 lub 2032 roku.
Do tej pory Marco Rubio i wiceprezydent J.D. Vance byli uważani za głównych potencjalnych kandydatów na następcę Trumpa. Sam prezydent, choć publicznie doceniał ich osiągnięcia, nie wyraził dotąd swojego poparcia dla żadnego z nich.
USA. Sergio Gor zamiast Marco Rubio? "Trump go kocha"
Sam Sergio Gor zaprzecza, jakoby był zainteresowany zmianą pracy. Jak twierdzi, nigdy z nikim nie rozmawiał na temat podjęcia się nowego stanowiska.
- Ta historia to kompletna bzdura. Sekretarz Marco Rubio udowodnił, że jest najbardziej wykwalifikowanym, utalentowanym i najwspanialszym sekretarzem stanu w historii. Jest niezastąpiony i bliskim przyjacielem, z którym mam przyjemność pracować każdego dnia jako ambasador USA w Indiach. To prawdziwy zaszczyt na całe życie. Nie interesuje mnie żadna inna rola - powiedział dziennikarzom gazety.
Jak podkreślono, bezpośredni dostęp Gora do Trumpa i rozszerzenie jego portfolio dyplomatycznego podniosły jego rangę poza granicami Indii. - Prezydent kocha tego faceta - powiedział jeden z doradców Trumpa cytowany przez gazetę.
Sergo Gor. Ambasador USA w Indiach, urodzony w Uzbekistanie
Pełniąc funkcję ambasadora, Gor pomógł zorganizować szereg wizyt na wysokim szczeblu w Indiach, m.in. z udziałem Marco Rubio, sekretarza handlu czy z ówczesnym sekretarzem sił zbrojnych. Wykorzystywał także swoją podwójną rolę ambasadora i specjalnego wysłannika, aby uczestniczyć w spotkaniach z wysokimi rangą urzędnikami zagranicznymi poza Indiami, w tym z chińskim ministrem spraw zagranicznych Wang Yi.
Gor odegrał także kluczową rolę w podróży Rubio do Uzbekistanu, będącej częścią działań administracji Trumpa mających na celu zbliżenie USA z krajami Azji Środkowej. Kraje te posiadają bowiem znaczne zasoby naturalne.
Co więcej, Sergio Gor urodził się w tym kraju, gdy Uzbekistan był częścią Związku Radzieckiego. Przyszedł na świat w 1986 roku jako Siergiej Gorochowski. Część swojego dzieciństwa spędził na Malcie, a w wieku 13 lat przeprowadził się z rodziną do USA. W 2004 roku uzyskał amerykańskie obywatelstwo.
Senat USA a nowy sekretarz stanu
Rozmówcy gazety z administracji Trumpa twierdzą, że Gor odzwierciedla podejście prezydenta do spraw zagranicznych. Ma on być niezwykle skoncentrowany na zawieraniu transakcji i mocno zaangażowany we wspieranie amerykańskich przedsiębiorstw. - W Azji Środkowej łatwo jest grać i osiągać rezultaty, ponieważ tak postępują tamtejsi liderzy - powiedział jeden z rozmówców.
To podejście przynosi również korzyści rodzinie Trumpa. Jego synowie są zaangażowani w firmę planującą eksploatację złóż wolframu w Kazachstanie. Gor zaprosił prezydenta Kasyma-Żomarta Tokajewa do Białego Domu na spotkanie z Trumpem i innymi głowami państw Azji Środkowej.
Nie jest jednak jasne, czy Gor będzie mógł objąć stanowisko w gabinecie. Musi ono zostać bowiem zatwierdzone przez Senat. Wszyscy demokraci głosowali przeciwko zatwierdzeniu jego kandydatury na ambasadora w ramach szerokiego pakietu nominacji.
Źródło: "The Washington Sun"
"Polityczny WF": Poszli po bandzie w sprawie TK. Dało się inaczej?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.